Sport.pl

Piłka ręczna. Polki przegrały z Rumunią na zakończenie ME

Reprezentantki Polski przegrały z Rumunią 19:24 w swoim ostatnim meczu na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej kobiet. Dzięki wysokiej wygranej Niemek ze Słowczkami Polki będą jednak rozstawione w eliminacjach MŚ.
19 : 24
Informacje
ME piłkarek ręcznych 2014 - Grupa I
Środa 17.12.2014 godzina 16:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
9
10
19
Rumunia
11
13
24
Składy i szczegóły
Polska
Prudzienica, Wysokińska - Stachowska, Niedźwiedź, Siódmiak, Gęga, Kocela, Grzyb, Kudłacz, Janiszewska, Zych, Drabik, Zalewska, Wojtas, Kulwińska, Byzdra
Rumunia
Munteanu, Dedu, Ungureanu - Pirvut, Bondar, Pintea, Neagu, Bradeanu, Perianu, Ardean-Elisei, Ciuciulete, Zamfir, Babeanu, Hotea, Chintoan, Chiper
Tak relacjonował akcja po akcji serwis Z Czuba

Choć Polki już wcześniej straciły szansę na awans do półfinału, to mecz miał dla nich istotne znaczenie, gdyż w przypadku wygranej zajęłyby w ME 11. miejsce, premiowane losowaniem z pierwszego koszyka w eliminacjach do MŚ 2015.

Ostatecznie Polki i tak je zajęły, bo Niemki rozbiły Słowaczki 36:22. O końcowej klasyfikacji zadecydowała lepsza różnica zdobytych i straconych bramek.

Fatalny początek

Mecz zaczął się od serii trafień Rumunek, które szybko odskoczyły na 5:0. Polki goniły wynik i między innymi dzięki trafieniom Iwony Niedźwiedź zakończyły pierwszą połowę, przegrywając jedynie 9:11.

Na początku drugiej połowy Polki szybko wyrównały, ale od stanu 12:12 rywalki znów odskoczyły. Raz po raz trafiała liderka Rumunek Cristina Neagu. - Z nią w składzie można wygrać każdy mecz - mówił przed meczem trener Polek Kim Rasmussen. Neagu potwierdziła to dziewięcioma trafieniami.

Rumunki odskoczyły na dwie, a potem cztery bramki i w końcówce spokojnie kontrolowały mecz. Trafiały w środę ze skutecznością 49 procent, przy 38 procentach Polek. Ostatecznie wygrały 24:19.



Poznaj "Aniołki Rasmussena" 2014! [ZDJĘCIA]


Czy występ Polek na ME to rozczarowanie?
Więcej o:
Komentarze (14)
Piłka ręczna. Polki przegrały z Rumunią na zakończenie ME
Zaloguj się
  • spectator_zm

    Oceniono 9 razy 7

    Po tak udanych ubiegłorocznych MŚ liczyliśmy zdecydowanie na więcej. Ten turniej nie był udany w wykonaniu naszych reprezentantek i trzeba to sobie jasno powiedzieć, a nie owijać w bawełnę, że dobrze, że w ogóle w nim zagrały.
    Polki były słabo przygotowane do tych mistrzostw. Szwankowało zbyt wiele elementów, by można było pozytywnie oceniać ten zespół. Na sześć meczów tylko jedno zwycięstwo i aż pięć porażek, z tego aż cztery w fatalnym stylu. Z zawodniczek, które tak udanie zaprezentowały się na ub. MŚ tylko Karolina Kudłacz trzymała odpowiedni poziom. Iwona Niedźwiedź i Karolina Siódmiak miały zbyt dużo słabych momentów, by można było ich występ zapisać na plus. Nasza bombardierka Alina Wojtas była tylko cieniem tej zawodniczki sprzed roku. Grała wręcz beznadziejnie na tym turnieju. Słabo grały bramkarki, słabo skrzydłowe... zresztą długo by tak można wymieniać.
    Trener Rasmussen też musi wyciągnąć wnioski. Słabo przygotował zespół, a nowe zawodniczki, które powołał, w zdecydowanej większości niczym nie zachwyciły.
    Przebłyski dobrej gry na tym turnieju pozwalają mieć nadzieję, że w tym zespole jest potencjał, ale dużo jeszcze pracy przed nimi. Tylko że czas ucieka, fatalna sytuacja przed losowaniem MŚ sprawia, że może nas na tej imprezie zabraknąć. A to będzie oznaczało skurczone do minimum szanse na awans do igrzysk w Rio. Zresztą bez zdecydowanej poprawy gry nie mamy w ogóle o czym marzyć. Do reprezentacji muszą wrócić najlepsze zawodniczki dać z siebie wszystko, bo inaczej cała ta wieloletnia praca Kima Rasmussena z reprezentacją psu na budę się nie zda...

  • maniuss1991

    Oceniono 2 razy 2

    moim zdaniem jeśli gra sie niemal jednym prostm schematem to nic nie można zdziałać- praktycznie niewykorzystywane skrzydła, a jak już wykorzystywane to nieskuteczne, koło wykorzystywane za rzatko, a możliwiścibyły bo to co robiła p. Drabik w meczu z Norwegią to najwyższa klasa, niestety jak to skwitował komentator TVP- za dobre pierwsze połowy punktów sie nie daje...

  • serbinek26

    Oceniono 1 raz 1

    Wysokinska klase lepsza od tych dwoch firanek ale trener wie lepiej, Siodmiak bez fory ale gra ,Wojtas dwa razy nie trafi i juz sie z lawki nie podnosi- do tego zero myslenia ,zero taktyki- graly jak zbieranina !

  • bojewik

    Oceniono 1 raz 1

    A ja tam się cieszę. Minimum zrobiły, będą rozstawione w losowaniu do MŚ. Po zeszłym roku - dla nich roku konia - teraz przyszło otrzeźwienie i niezbyt udany sprawdzian. Takie rzeczy się zdarzają,kwestia tylko, czy i co z tego bigosu wyciągnie trener i nasze babki.

  • thomasseyr

    Oceniono 1 raz 1

    Wygrana ze słabą Rosją, to jedyne na co było stać tą "drużynę". Poza tym oklep od wszystkich pozostałych rywali. Turniej może nie być udany, jak drużyna walczy, stara się i widać, że jest przygotowana na tak ważny turniej. U nas od początku było widać, że ta drużyna to nieporozumienie. Ten występ to jest klęska, a nie rozczarowanie.

  • krzysztofek163

    Oceniono 3 razy 1

    Poprostu wstyd z taka ich gra

  • augenthaler

    0

    Tylko, żeby zawodniczki nie zaczęły znowu przepraszać kibiców i żeby nie zaczęły mówić, że nie wiedzą co się stało.

  • nagabywacz-kur

    0

    Ach te Rumunki,kochają trunki

  • Jo Anna

    0

    Po meczu z Rosjankami:

    Wypowiedzi:

    Wojtas: Wyczułam wreszcie dystans do bramki, dobrze mi się grało, rzuty wychodziły, bardzo nie chciałyśmy wracać do domu.
    Stachlewska: Mam dużo skarpet i cieszę się, że będę je mogła jeszcze wykorzystać.
    Niedźwiedź: Iza Prudzienica powiedziała, że jak wyjdziemy z tej grupy to zajdziemy daleko na tych mistrzostwach, mam taką nadzieję, czuję że dzisiaj wreszcie się coś przełamało.

    Kilka dni później, tylko Wysokińska zachowywała optymizm. A reszta dziewczyn jak np. Kinga Grzyb otwarcie mówiła, że dziewczyny są zmęczone i chciałyby już wracać do domu.

    Widać, że fizyczne przygotowanie jest bardzo słabe. Pokazał to mecz z Norweżkami, gdzie Polki rozegrały świetną pierwszą połowę - na wysokim poziomie.
    Ktoś tu kilka dni wcześniej napisał, że Polki bardzo chcą, ale brak im umiejętności. Po meczu z Norweżkami i dobrej 1 połowie, pokuszę się o stwierdzenie, że umiejętności mają, ale brak im - wytrzymałości. Zwłaszcza na takich turniejach, gdzie grasz często i twardo.
    Jedyne na co liczyć teraz to na wygraną Niemek.Póki co jest dobrze. Wygrywają wysoko ze Słowenkami bo na teraz czyli na godz. 18:55 jest już 20:11 dla Niemek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX