Bieganie - jak można zauważyć - jest codziennością dziennikarki. Biega o każdej porze roku i w każdym miejscu, w którym się znajduje. Poświęca na trening sporo czasu, a samo bieganie traktuje jako pasję.
W jednym z najnowszych postów, trening jesienią porównała do sytuacji politycznej.
Rok rządów PiS-u a liście i kasztany spadają i spadają...:) W takich warunkach trzeba biegać ostrożnie :) Pozdrawiam z porannego treningu
Wstawiając przy tym zdjęcia z treningu:
Możecie sobie wyobrażać, co działo się pod zdjęciami Moniki Olejnik. Polała się fala komentarzy. Udzielali się zwolennicy rządu, ale sporo było też tych, którzy nie wyrażają aprobaty dla politycznej sytuacji.
Oto kilka przykładowych komentarzy:
Która z partii by nie rządziła, to jesienią liście i kasztany spadają. Ameryki Pani nie odkryła.
Oj tak P. Moniko niech pani uważa gdzie jak stawia nóżki ??miłego dnia po porannym Relaksie na świeżym powietrzu ??tylko jeszcze powietrze mamy Świeże reszta jest zkażona przez PiSiewiczów
Nawet liście i kasztany mają dosyć.... spadają ;-)
Kasztany już dawno spadły.A teraz czekam aż "spadną" rządy PIS-u.Pozdrawiam i miłego dnia!
Która z partii by nie rządziła, to jesienią liście i kasztany spadają. Ameryki Pani nie odkryła.
Pomijając politykę, dobrze jest widzieć, że dziennikarka dba o formę i bieganie sprawia jej ogromną radość.
WIĘCEJ PODOBNYCH HISTORII ZNAJDZIESZ TUTAJ