Na chwilę wracamy do Rio de Janeiro i biegu mężczyzn na 10 000 m. Do tej konkurencji zgłoszonych było trzydziestu czterech zawodników. Wśród nich był między innymi Mo Farah, który był typowany na zwycięzcę.
Mo Farahowi udało się wywalczyć złoto, ale warto zauważyć, że w trakcie biegu potknął się i upadł. Mimo to nie poddał się i walczył do samego końca. Finisz w wykonaniu zawodnika Wielkiej Brytanii był bezkonkurencyjny. Tuż za nim na metę wbiegli Paul Kipngetich Tanui z Kenii oraz Tamirat Tola z Etiopii.
WIĘCEJ PODOBNYCH HISTORII ZNAJDZIESZ TUTAJ