Under Armour SpeedForm Gemini - nietypowe treningówki [TEST]

Niektóre modele obuwia biegowego potrafią być zagadką nawet dla biegaczy, którzy "zajechali" w swoim życiu wiele par butów. Są takie, które już na pierwszy rzut oka łatwo sklasyfikować: startówki, buty terenowe, itd. Są też takie, które nawet po założeniu i kilku treningach trudno przyporządkować do jednej konkretnej kategorii. Właśnie do takich butów należą Under Armour SpeedForm Gemini.

Pierwsze wrażenie

Kiedy dowiedziałem się, że będę miał do testowania UA Gemini, szybko wyszukałem ten model w internecie i... nie wiedziałem, co mam powiedzieć. W pierwszej chwili byłem przekonany, że buty te są przeznaczone do gry w koszykówkę. Różnorodna kolorystyka, wyraźnie widoczna z profilu podeszwa i cała stylistyka przywodziła mi na myśl właśnie koszykarskie modele. Dobrze, że cholewka nie sięga za kostkę, bo wtedy już całkiem bym zgłupiał.

Nawet na żywo Under Armour SpeedForm Gemini nie wyglądają jak typowe buty biegowe. A dlaczego o tym piszę? Bo to komplement. Buty z wyglądu bardzo przypadły mi do gustu. Są oryginalne, wyraziste i doskonale dopracowane stylistycznie. Pod tym względem nie widać żadnych niedoróbek, każdy element znajduje się na swoim miejscu, a wszystkie razem tworzą zgrabną całość.

Under Armour SpeedForm GeminiUnder Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini

Konstrukcja cholewki, giętka i pełna drobnych dziurek sugeruje, że but powinien być lekki i przewiewny. Przewiewność na początku trudno zweryfikować, ale z tą lekkością aż tak dobrze nie jest. O ile cholewka jest rzeczywiście lekka, o tyle podeszwa już nie. But w rozmiarze 45 waży 317 g. Natomiast już od pierwszego zetknięcia z podeszwą odnoszę wrażenie, że SpeedForm Gemini jest twardy i sztywny. Co to oznacza w praktyce? Czas się przekonać

Na nogi!

Od razu po założeniu, odnoszę wrażenie, że konstruktorom SpeedForm Gemini przyświecał jeden główny cel: wygoda. Całkowicie bezszwowa konstrukcja, brak klasycznej wkładki (jest zintegrowana z wyściółką buta), szeroki, idealne dopasowany język, miękki zapiętek - jednym słowem: bajka. Cholewka delikatnie oplata stopę na całej długości, ale nie sprawia wrażenie zbyt ciasnej. Pierwszy raz w życiu do określenia tej części obuwia użyłem słowa "precyzyjna". Ale właśnie to ono najlepiej oddaje cechę cholewki UA Gemini. Pomimo braku usztywnień, but zapewnia przyzwoite trzymanie stopy i daje poczucie pewności, będąc jednocześnie bardzo komfortowym.

Jednym z najtrudniejszych kryteriów do oceny tego modelu jest sztywność. Jeśli chodzi o podeszwę - bez wahania powiem 5/5, ale w przypadku cholewki, nie dałbym nawet 2/5. Niemal brak w niej usztywniających elementów, zapiętek jest bardzo miękki, co może spodobać się biegaczom narzekającym na problemy z piętami czy ścięgnem Achillesa. Jednak podeszwa jest po prostu sztywna.

Trzymanie stopy 3/5

Wygoda 5/5

Sztywność 4/5

Stabilizacja 3/5

Under Armour SpeedForm GeminiUnder Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini

Komu w drogę, temu UA Gemini

Zgodnie z moją prywatną tradycją, na pierwszy trening nowe buty zabrałem na stadion, żeby od razu zapoznać je z różnymi prędkościami. Ponieważ od początku miałem problem z dokładnym zdefiniowaniem przeznaczenia tego modelu, stwierdziłem, że najlepiej będzie sprawdzić to w praktyce. Jak się okazało, sprawa nie jest taka prosta.

UA Gemini zaskoczył mnie tym, że wraz ze zmianą tempa biegu, w pewnym sensie zmianie ulega charakterystyka buta. Podczas spokojnego truchtu w większym stopniu odczuwa się amortyzujące właściwości podeszwy. Jednak im szybciej biegniemy, tym podeszwa sprawia wrażenie twardszej i lepiej oddającej energię, a tym samym but wydaje się być dynamiczniejszy. Odpowiada za to system "Charged Cushioning", który według Under Armour ma zapewniać jednocześnie i amortyzację, i oddawanie energii. Na ogół sceptycznie podchodzę do deklaracji producentów odnośnie "innowacyjnych systemów" stosowanych w obuwiu biegowym. W tym przypadku jednak odczułem na sobie, że Charged Cushioning działa. Plus dla Under Armour.

Under Armour SpeedForm GeminiUnder Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini

Pozytywnie zaskakuje także przyczepność. Bieżnik składa się z wielu drobnych elementów, które mają odwzorowywać układ kostny stopy. Trudno mi ocenić, czy to ze względu na te elementy bieżnika, czy na zastosowane materiały, but jest tak przyczepny. Faktem jest jednak, że bez względu na nawierzchnię (asfalt, tartan, kostka brukowa, trawa, parkowe ścieżki, bieżnia mechaniczna), zachowuje się bardzo pewnie i przewidywalnie. Nawet na mokrej nawierzchni przyczepność jest na wysokim poziomie.

Niestety, rozczarowuje wentylacja. Cholewka sprawia wrażenie bardzo przewiewnej, wręcz stworzonej do biegania w ciepłe dni i początkowo spodziewałem się w tej kategorii wystawić "4" lub nawet "5". W praktyce wygląda to nieco gorzej. Stopa, co prawda, nie gotuje się w środku, ale też nie ma się wrażenia, że w bucie "hula wiatr". Jest przyzwoicie, ale wygląd buta rozbudzał we mnie znacznie większe nadzieje.

Amortyzacja 4/5

Przyczepność 4/5

Wentylacja 3/5

Dynamiczność 4/5

Under Armour SpeedForm GeminiUnder Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini Under Armour SpeedForm Gemini

Podsumowanie

Po pierwszych treningach w UnderArmour SpeedForm Gemini miałem mieszane odczucia. Z jednej strony but naprawdę nieźle się spisuje - jest wygodny, nic nie obciera nawet podczas dłuższych biegów, z drugiej dominującym uczuciem była sztywność. Podeszwa, chociaż zapewnia niezłą amortyzację (szczególnie przy biegu "z pięty"), jest też na tyle sztywna, że osobom lubiącym "kapcie" raczej nie przypadnie do gustu. Po kilkudziesięciu treningach w UnderArmour SpeedForm Gemini wrażenie sztywności nie jest już tak wyraźne. Sądzę jednak, że  wynika to po prostu z przyzwyczajenia do tego modelu.

Pomimo pokonania kilkuset kilometrów w UA Gemini, wciąż trudno mi jednoznacznie określić ich przeznaczenie. Plasują się gdzieś pomiędzy kategorią butów treningowych a treningowo-startowych. Z jednej strony, jak na stosunkowo ciężkie buty, zapewniają niezłą dynamikę i śmiało można biegać w nich po tartanie, a nawet na zawodach, z drugiej dobrze sprawdzają się także podczas rozbiegań powyżej 20 km. To dość uniwersalny model, warty do rozważenia szczególnie dla tych biegaczy, którzy od obuwia oczekują przede wszystkim wysokiego poziomu komfortu.

But nadaje się przede wszystkim dla biegaczy ze stopą wąską i normalną. Nie zawiera dodatkowego podparcia kontrolującego pronację, jest przeznaczony dla osób o stopie neutralnej i supinującej.

Długie wybiegania 4/5

Codzienne treningi 4/5

Trening szybkościowy 3/5

Maraton 3/5

Krótsze zawody 3/5

TESTER:

Jakub Karasek - biegacz, bloger. W czasach juniorskich trenował bieganie, potem jego sercem zawładnęła siatkówka. Po kilku sezonach spędzonych na siatkarskich parkietach wrócił do biegania motywowany chęcią ścigania się i testowania możliwości swojego organizmu. Jego aktualne życiówki: 5 km - 16:16, 10 km - 34:07, 21,097 km - 1:15:12. Prowadzi bloga wnogi.blog.pl , na którym opisuje swoje treningowe i startowe zmagania. Jako trener współpracuje indywidualnie z biegaczami-amatorami.