Sportowe życie. Triathlonisto, nie zapadnij w zimowy sen!

Za oknem śnieg. Pogoda nie zachęca do wyjścia na dwór, a co dopiero do odbycia treningu. W telewizji lecą już transmisje ze sportów zimowych, a o pływaniu, kolarstwie i bieganiu zrobiło się cicho. Ciężko znaleźć motywację, aby sumiennie trenować. Jak najlepiej wykorzystać ten okres, aby zaprocentowało to w letnim okresie startowym? - pyta Paweł Miziarski*, triathlonista, autor bloga Sportowe Życie.

Więcej o triathlonie czytaj na blogu Pawła "Sportowe życie

Jak przekonaliśmy się przez ostatnie lata, zima w Polsce wygląda różnie. Raz jest łagodna, innym razem śnieg i mróz trzymają bardzo długo. Dla osób, które szczyt formy szykują na sezon triathlonowy, jest to bardzo ważny okres. Właśnie zimą wyrabia się tzw. bazę, czyli rozwija podstawowe umiejętności - wytrzymałość, szybkość i siłę. Nasza forma startowa w dużym stopniu zależy od tego, jakie teraz wypracujemy fundamenty pod dalszy trening.

Pływanie bez przeszkód

Pływać możemy cały rok w tych samych warunkach. Umożliwiają nam to oczywiście pływalnie. Teraz jest najlepszy okres, aby popracować nad swoją techniką. Pozbądź się złych nawyków, popracuj nad swoimi najsłabszymi punktami. Warto poprosić kogoś, aby nagrał jak płyniesz. Analiza wideo pokaże, nad czym musisz popracować. Takie ćwiczenia pozwolą też pozbyć się monotonii pokonywania kolejnych długości "od ściany do ściany". Wprowadzą nowy bodziec do twoich treningów i zmotywują do pracy. Poprawiając technikę zyskasz dużo więcej niż doskonaląc tylko kondycję.

Nie chowaj roweru

Wielu triathlonistów zaprzestaje zimą jazdy na rowerze. Oczywiście można zastąpić to jazdą na trenanżerze i trenować w domu. Kwestia indywidualnych preferencji. Ja jestem zwolennikiem trenowania przez cały rok na dworze. Wykorzystaj możliwości i dopóki pogoda pozwala, trenuj! Między grudniem a lutym nie zawsze temperatura jest ujemna. Gdy drogi są czarne i nie ma mrozu, to nie widzę przeszkód, aby odpowiednio się ubrać i wyjść na rower. Nie zapomnij o kwestiach bezpieczeństwa. Zaopatrz się w odpowiednie oświetlenie. Odblaskowy ubiór to podstawa także w środku dnia. Nie polecam jazdy rowerem szosowym. Warto pojeździć na rowerze z grubą oponą, np. na MTB, czy na trekingu.

Co zrobić gdy za oknem -10 stopni, a wszystko pokryte jest białym puchem? Spróbuj urozmaicić swój trening. Doskonałym zamiennym dla kolarstwa treningiem ogólnorozwojowym jest narciarstwo biegowe. Jeden z niewielu sportów wytrzymałościowych, który w bardzo dużym stopniu angażuje do pracy wszystkie główne partie mięśniowe. Trening na biegówkach w dużym stopniu przypomina swoją specyfiką kolarstwo. Ciężkie podbiegi, korzyści z biegnięcia za czyimiś plecami, odpoczynki na zjazdach- to niektóre podobieństwa. Nasz klimat sprzyja okresom takich treningów. Możesz czerpać z nich wiele korzyści i przygotują cię pod dalszy, ukierunkowany pod triathlon trening. W okresie startowym, nie byłoby zbytnio czasu na takie rzeczy i nie dawałoby to większych korzyści. W okresie zimowym- jak najbardziej polecam.

Biegaj z głową

Od treningów biegowych nie powinno nic cię powstrzymać. Nie ma złej pogody na bieganie. Można trenować w każdych warunkach, trzeba tylko odpowiednio się ubrać. Co zrobić, gdy wieją bardzo silne wiatry? Pomyśl o treningu w lesie, gdzie drzewa chronią cię od wiatru. Gdy sypnie mnóstwo śniegu, biegaj po odśnieżonych ścieżkach. A może treningi siły biegowej w świeżym puchu będzie twoim sprzymierzeńcem? Zawsze znajdziesz dobre miejsce na bieganie.

Nabierz siły na cały rok

Na początku przygotowań do sezonu warto wdrożyć do swojego programu treningowego ćwiczenia siłowe. Można ćwiczyć z ciężarami, można wykonywać ćwiczenia z wykorzystaniem przeciwstawienia się ciężarowi swojego ciała. Okres bazowy to najważniejszy okres na te treningi. Gdy będziesz startować w zawodach triathlonowych, to będzie już za późno by zaczynać budować siłę.

Ułóż swoje treningi tak, by krok po kroku budować formę. Doskonal podstawowe umiejętności, dopiero później przejdź do ćwiczeń imitujących warunki startowe. Krok po kroku zwiększaj obciążenia treningowe. Nie przejmuj się, jak uzyskasz słaby czas np. w zawodach biegowych w lutym. Jeżeli pracujesz sumiennie i trzymasz się dobrze nakreślonego planu, to twoja forma przyjdzie w odpowiednim momencie sezonu.

* Paweł Miziarski

Jest absolwentem dwóch uczelni: AWFiS w Gdańsku (wychowanie fizyczne) i Uniwersytetu Wrocławskiego (dziennikarstwo sportowe). Całą swoją wiedzę o triathlonie i treningu zdobył z własnych doświadczeń (metodą prób i błędów), z literatury i podczas studiów.

Triathlonem zafascynował się już w 2006 roku. Nie miał jeszcze wtedy odpowiedniego sprzętu, aby wystartować w zawodach. Postawił na aquathlon (pływanie + bieg), który od 2006 roku- co sezon odbywa się w Gdyni. Co roku brał w nim udział, ponadto startował w biegach ulicznych i zawodach pływackich w wodach otwartych. Solidne treningi zaczął w 2011 roku. Zadebiutował w Wińcu i zajął 6. miejsce w kategorii OPEN (mimo że jechał rowerem trekingowym).

W 2012 roku, na tydzień przed pierwszym w sezonie startem w triathlonie, jego przygotowania brutalnie przerwał wypadek. Podczas treningu kolarskiego potrącił go samochód. Miał pęknięte cztery kręgi, obrażenia całego ciała i sezon z głowy.

Okres, w którym nie mógł trenować przyniósł mu wiele korzyści- powiększył wiedzę teoretyczną o treningu i założył blog Sportowe Życie .

Po zakończonej rehabilitacji od początku 2013roku zaczął stopniowo wracać do sportu. Praca od zera przyniosła efekt. Po pół roku był już mocny jak nigdy przedtem! W czerwcu zajął drugie miejsce w kategorii wiekowej w triathlonie w Suszu (sprint), a we wrześniu odniósł największy dotychczasowy sukces- 7. miejsce OPEN w Przechlewie (1/4 IM). Ale to dopiero początek! Od grudnia rozpoczyna przygotowania do kolejnego sezonu. Cel główny to Herbalife Triathlon Gdynia!

Jak każdy utalentowany triathlonista szuka sponsora

Co wpływa na sukces w triathlonie?