"Bieganie łączy pokolenia" zwycięskim projektem akcji Lider Animator

Liderze - rozkręć akcję animację - głosiło hasło promujące program, w którym do wygrania było 15 000 złotych na realizację ciekawego sportowego projektu. Na naszej, biegowej działce, pieniądze trafią do Marka Jaroszewskiego - niegdyś zawodnika, dziś pasjonata, który łapie się za każdą możliwą działkę, związaną z bieganiem. 15 000 złotych wsparcia wykorzysta na rozkręcenie biegowej społeczności w Pile i wspólne przygotowanie do Ćwierćmaratonu Muzycznego, imprezy, której jest współorganizatorem. Hasłem projektu jest "Bieganie łączy pokolenia".

Ideą, która przyświecała stworzeniu programu Coca-Coli, jest rozruszanie Polaków. Przeznaczono po 15 000 złotych dla 15 liderów aktywności fizycznej, by wspomóc ich w wyciągnięciu ludzi z domu. Pieniądze można przeznaczyć na rozpoczęcie, rozszerzenie lub kontynuowanie działalności. To program dla każdego, kto działa na rzecz sportu, promuje aktywne życie i organizuje różne aktywności na swoim "podwórku".

Marek Jaroszewski, którego pomysł spodobał się jurorom, niegdyś był zawodowcem, specjalizował się w biegach na 3000 metrów z przeszkodami, ma na swoim koncie również duże osiągnięcia w maratonie. W 2005 roku biegał królewski dystans w 2:15, a w 2006 był srebrnym medalistą Mistrzostw Polski w maratonie, w Dębnie. Teraz bawi się bieganiem i angażuje się we wszystko, co wiąże się z jego ulubioną dyscypliną, w rodzinnym mieście - Pile. - Nie muszę się już spinać, mogę czerpać więcej przyjemności z biegania - mówi. Niespinanie się oznacza na przykład, że w 2010 roku zajął 4. miejsce na I Gran Canari Marathon, uzyskując wynik 2:32...

- Mały, chudy, wolny nie dawałem dobrych prognoz na przyszłość. Na początku trenowałem z dziewczynami, bo nikomu nie dawałem rady - opowiada o sobie Marek. - Swoim uporem i wiarą w siebie że "ja też mogę", z roku na rok osiągałem coraz lepsze wyniki. Pomagali mi w tym moi rywale, których ciągle próbowałem doścignąć. Na początku był to Marek Wasilewski, potem Adam Żukowski, a jeszcze później rywale z bieżni - Jarosław Czubaszek, Rafał Wójcik, Adam Dobrzyński. Moja kariera rozwinęła się bardzo, kiedy poszedłem do wojskowego klubu sportowego Zawisza Bydgoszcz, aby odbyć służbę wojskową. Tam, podpatrując najlepszych maratończyków, zmieniłem profil treningu z 3000 metrów z przeszkodami na trening maratoński. To był rok 1998. Zadebiutowałem w 2002 roku w maratonie w Poznaniu. Ten bieg jednocześnie pokazał mi co to znaczy przebiec 42 km. - W swoim debiucie był siódmym zawodnikiem na mecie.

I Ćwierćmaraton Muzyczny w PolicachI Ćwierćmaraton Muzyczny w Policach Archiwum organizatora Fot. Archiwum organizatora I Ćwierćmaratonu Muzycznego w Pile

Rok temu, między innymi z jego inicjatywy, w Pile powstał klub biegowy 4run. Marek znalazł w nim miejsce jako trener. - W Pile mieliśmy grupę biegaczy od dawna, spotykaliśmy się, trenowaliśmy. Rok temu pomyśleliśmy, że można by nadać temu jakąś formalną postać. Żeby przyłączali się kolejni, żeby razem trenować, żeby było nas widać na biegach. Ja maczam palce we wszystkim co się u nas biegowo dzieje. Mój czas, jako zawodnika, się skończył i teraz staram się żyć z tego, co się kręci dookoła tej pasji. Dlatego angażuję się we wszystkie projekty biegowe w moim otoczeniu. W klub, w stronę internetową 4run.pl, jestem związany z mocną na amerykańskim rynku firmą dla biegaczy - opowiada.

Na początku roku w klubie pojawił się pomysł na zorganizowanie nietypowego biegu, w którym nie będzie chodziło tylko o przebieranie nogami i wynik. Z burzy mózgów zrodził się I Ćwierćmaraton Muzyczny w Pile, bieg na dystansie 10 km, rozegrany 22 kwietnia. - W ubiegłym roku wystartowało u nas 389 ludzi. Limit ustaliliśmy na 500 osób, bo mieliśmy tylko tyle medali. Medali wyjątkowych, bo w postaci płyt winylowych. To bardzo fajna pamiątka - dodaje Marek. Projekt zgłoszony do akcji jest ściśle związany z Ćwierćmaratonem Muzycznym. Istotnym elementem są bowiem cotygodniowe treningi do tego biegu, w których może brać udział każdy chętny. - W każdy czwartek spotykamy się w ramach Klubu Biegacza 4run i razem trenujemy. Chcemy zachęcić jak najwięcej ludzi do udziału w imprezie i wspólnych przygotowań. - Zapytany o to, ilu uczestników spodziewają się na biegu w tym roku, Marek nieśmiało wymawia liczbę 1000. Tyle medali zamierzają przygotować i liczą na to, że wszystkie znajdą miejsce na szyjach szczęśliwców na mecie. Medale są jednak tylko podkreśleniem muzycznego charakteru biegu. Na 10-kilometrowej trasie uczestników do boju zagrzewają kapele. Organizatorzy chwalą swój bieg jako najbardziej muzykalną imprezę biegową w Polsce.

Co jeszcze wyróżnia projekt Jaroszewskiego? To, że jest skierowany do wszystkich pokoleń - od najmłodszych do najstarszych biegaczy. W ramach Ćwierćmaratonu Muzycznego zostanie rozegrana rywalizacja sztafet. Będą to drużyny o tyle nietypowe, że będą musieli się w niej znaleźć zawodnicy z całego przekroju kategorii wiekowych. Wynikiem sztafety będzie suma czasów jej członków. Przyszłoroczna edycja biegu odbędzie się 20 kwietnia, a więcej informacji na jej temat, oraz o tym jak się do niej przygotować, będzie można znaleźć na stronie www.muzycznacwiartka.pl.

Przeczytaj również: I Ćwierćmaraton Muzyczny: W Pile wszystko gra Przeczytaj również: Biegiem na Kanarach, o akcji Biegiem po Słońce, którą wymyślił Marek Jaroszewski

Więcej na temat programu Coca-Coli Lider Animator, między innymi pozostałych finalistów, którzy otrzymali grant, można znaleźć na stronie www.lideranimator.pl.