Wspomnienie o legendarnym trenerze - Janie Mulaku, twórcy Wunderteamu

Z okazji minionego dnia Wszystkich Świętych przypominamy człowieka legendę - Jana Mulaka - twórcę Wunderteamu, oraz kilku jego podopiecznych - Bronisława Malinowskiego, Jerzego Chromika, Zdzisława Krzyszkowiaka...

Rok 1958. 100 tys. ludzi pochodniami z gazet oświetlało żużlową bieżnię, by zobaczyć, jak Zbigniew Makomaski wygrywa z mistrzem olimpijskim na 800 m Thomasem Courtneyem. Osiem złotych medali zdobyli Polacy na mistrzostwach Europy w Sztokholmie. To było apogeum lekkoatletycznego Wunderteamu. Jego twórca Jan Mulak zmarł w Warszawie 31 stycznia 2005 roku, w wieku 91 lat. (...)

To, co najważniejsze przydarzyło się w życiu Mulaka, to przygoda z lekkoatletyką. Mulak uważany jest za twórcę Wunderteamu, grupy lekkoatletów, która zdobywała morze medali w latach 50. i 60. Nazwa wzięła się od artykułów w niemieckiej prasie po zwycięstwie Polaków nad NRF 117:103 na Neckarstadion w 1957 roku. Ale słynna grupa rodziła się w bólach. Pierwszy start w igrzyskach olimpijskich w Helsinkach w 1952 roku był katastrofą. Nikt nie dostał się nawet do półfinałów.

- Wszyscy nasi przeciwnicy mogli podnieść głowy - opowiadał Mulak. - Mogli mówić, że tak kończy się współpraca z amatorami. Od początku zarzucano nam, że żaden nie ukończył szkoły dla trenerów.

Akurat Mulak tuż po wojnie uczestniczył w kursie prowadzonym przez Maurice'a Bacqueta, francuskiego Mulaka, można powiedzieć, którego imieniem nazwanych jest kilka stadionów i szkół we Francji.

Wkrótce Wunderteam zaczął zbierać medale oraz toczyć efektowne mecze międzypaństwowe. Na przykład z USA na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia, gdzie w 1958 roku przyszło 100 tys. kibiców. Gdy zapadł zmrok, zrobili z gazet pochodnie, aby oświetlić choć trochę żużlową bieżnię i zobaczyć, jak Zbigniew Makomaski wygrywa z mistrzem olimpijskim na 800 m Thomasem Courtne-yem o zaledwie sekundę wolniej od rekordu świata, a Jerzy Chromik po raz trzeci w życiu bije rekord świata na 3000 m z przeszkodami. Polska przegrała z USA, potęgą i wówczas, i dziś, zaledwie 97:115.

Wunderteam specjalizował się w mistrzostwach Europy. Trzy tygodnie po meczu Polska - USA w ME w Sztokholmie polscy lekkoatleci wygrali w siedmiu konkurencjach mężczyzn i jednej kobiecej. Mistrzami zostali Zdzisław Krzyszkowiak (5 i 10 km), Jerzy Chromik (3 km z przeszkodami), Janusz Sidło (oszczep), Edmund Piątkowski (dysk), Tadeusz Rut (młot), Józef Szmidt (trójskok) i Barbara Janiszewska (200 m). (...)

Jan MulakJan Mulak Wikipedia

- Wbrew pozorom siłą było nasze osłabienie i wyniszczenie wojną - wspominał Mulak w 2002 roku w wywiadzie dla "Gazety". - Musieliśmy do wszystkiego podchodzić w sposób bardziej dokładny od konkurentów. Nasi zawodnicy budzili ogólne zdziwienie. W porównaniu z innymi wydawało się, że Polska do zawodów wystawia juniorów. Tak kruchej nasi byli budowy. Jerzy Chromik ważył 56 kg, Zdzisław Krzyszkowiak 58. Później to się zmieniło. Bronisław Malinowski ważył 70 kg.

Gdy zapadł zmrok, zrobili z gazet pochodnie, aby oświetlić choć trochę żużlową bieżnię i zobaczyć, jak Zbigniew Makomaski wygrywa z mistrzem olimpijskim na 800 m Thomasem Courtne-yem o zaledwie sekundę wolniej od rekordu świata, a Jerzy Chromik po raz trzeci w życiu bije rekord świata na 3000 m z przeszkodami.

Mulak mówił biegle po francusku i rosyjsku. Dzięki temu jako główny trener wojskowy przy ministrze obrony narodowej został zaproszony do Algierii, która po odzyskaniu niepodległości szukała wojskowych trenerów.

- On szkolił pierwszych lekkoatletów, zresztą nie tylko z Algierii, ale również Maroka i Tunezji - mówi dr Weber [dr Maciej Weber, działacz PPS - przyp. red.]. - I nie była to żadna zsyłka, choć nastąpiła w okresie dojścia do władzy Gierka. Po prostu mógł w Afryce robić to, co sobie sam wymyślił.

Jego wychowankiem był trener słynnego Noureddina Mourceli. Dzięki znajomości języka miał przyjaciół po obu stronach żelaznej kurtyny. - Radziecki mistrz długich dystansów Władimir Kuc odnalazł mnie w wiosce olimpijskiej podczas igrzysk w Moskwie w 1980 r. - wspominał nam Mulak. - Przyniósł litr wódki i owiniętych w gazetę kilka puszek czarnego kawioru. Chciał mi podziękować za przysługę z przeszłości. W latach 50. byliśmy ze sportowcami radzieckimi na obozie w Skandynawii. Tam Kuc startował w jednym biegu z najgroźniejszym rywalem Gordonem Pirrie'em. Prowadził przez cały czas, a na ostatnich metrach dysponujący bardzo dobrym finiszem Anglik łatwo go wyprzedził. Przed ich walką na igrzyskach [w Melbourne - red.] poradziłem Kucowi, by nie prowadził biegu w jednostajnym tempie, tylko wymęczał rywala ciągłymi zmianami rytmu. I to wyszło. Pirrie nie miał siły na finisz. Kuc był mi wdzięczny do końca życia.

Jerzy Kowol i Bronisław Malinowski (Malinowski zmarł 27 września 1981 roku w wypadku samochodowym na moście w Grudziądzu)

Po igrzyskach w Rzymie w 1960 roku, kiedy złoty medal zdobył Krzyszkowiak, w tajnym głosowaniu Mulaka odsunięto od szkolenia kadry. Wunderteam się rozpadł.

W porównaniu z innymi wydawało się, że Polska do zawodów wystawia juniorów. Tak kruchej nasi byli budowy. Jerzy Chromik ważył 56 kg, Zdzisław Krzyszkowiak 58. Później to się zmieniło. Bronisław Malinowski ważył 70 kg.

Ponownie głośno zrobiło się o Mulaku w 1984 roku. We francuskim Hawrze dopadła go wiadomość o bojkocie przez państwa bloku sowieckiego igrzysk w Los Angeles. A już niemal wjeżdżał na statek bryczką, którą chciał dotrzeć do stolicy Kalifornii. Przygoda zakończyła się we Francji. Udało się osiem lat później w Barcelonie. Dwukonna bryczka dojechała z Zielonej Góry do stolicy Katalonii, a na koźle siedział 78-letni wówczas Mulak.

Napisał: RADOSŁAW LENIARSKI, MAC Gazeta Wyborcza wydanie z dnia 01/02/2005 SPORT, str. 28

Słynne cytaty Mulaka:

"Efektywność treningu zależy w dużej mierze od przestrzegania określonych zasad postępowania: wszechstronności, specjalizacji, świadomości, aktywności, poglądowości, indywidualizacji. Zima nie przypadkowo jest najlepszym okresem dla podniesienia ogólnej kondycji jak i wytrzymałości. Należy w pełni wykorzystać dobre strony działania niskich temperatur."

"Trening zawsze powinniśmy zaczynać od łagodnej akumulacji, która jest możliwa przy pełnej ekonomii ruchu, bo trening biegowy wymaga cierpliwości, której brak jest początkującym biegaczom."

"System ten właściwie wynalazłem na samym sobie. Jeszcze w czasie wojny na jesieni 1943 miałem zapalenie płuc, po którym mój organizm był tak wyniszczony, że prawie nie byłem w stanie chodzić. Uświadomiłem wtedy sobie, że jedyną szansą na powrót do normalnego stanu jest ruch w jego najłagodniejszej postaci, jakim jest... trucht."

Dołącz do nas na Facebooku.