Dziewczyno, biegaj mądrze!

Uważaj na treningi z mężczyznami, wzmacniaj mięśnie i nie rotuj się! - Wojtek Staszewski udziela biegającym kobietom kilka rad, które mają usprawnić ich trening, zwrócić im uwagę na niektóre zagrożenia.

Uważaj na treningi z mężczyznami

Oni zwykle biegają szybciej, a szczególnie kiedy biegną z kobietą i chcą jej zaimponować. To znaczy, że ty - o ile nie jesteś mistrzynią wśród amatorek - będziesz biegła za szybko. Zamiast treningu budującego wytrzymałość z umiarkowanym tętnem wyjdzie ci eksploatujący trening na zbyt dużym zakwaszeniu. Możesz biegać razem z mężczyzną na podbiegach albo możecie się "ścigać" na treningu interwałowym (szybko, wolno, szybko, wolno) - to będzie dla ciebie mobilizujące. Ale na spokojnym treningu to on musi się dostosować do twojego tempa. Bieganie zbyt wolno nie zaszkodziło jeszcze żadnemu biegaczowi, a zbyt szybko - wielu.

Wzmacniaj mięśnie

Widziałaś kiedyś biegaczkę nadbiegającą z przeciwka? Wiele kobiet zarzuca nogami na bok ? la mała dziewczynka. To wina zbyt słabych mięśni nóg. Dlatego wzmacniaj je podbiegami, a także ćwiczeniami domowymi (wspięcia na palce, półprzysiady, tzw. lifty). Nie bój się - wiele kobiet ma taką obawę - że wyhodujesz sobie potężne łydy. Szalenie trudno zwiększyć objętość mięśnia trójgłowego łydki, spytaj kulturystów trenujących na siłowni. Biegając i wykonując tzw. ćwiczenia z ciężarem własnego ciała wzmocnisz siłę tych mięśni bez ich rozbudowywania.

Nie rotuj się

To drugi z najczęstszych błędów technicznych popełnianych przez kobiety - machają ramionami na bok zamiast wzdłuż ciała. To wprawia tułów w ruch rotacyjny. Ładnie to wygląda na wybiegu dla modelek, ale w bieganiu to strata energii. Ramiona mają pracować wzdłuż ciała, dodawać mu energii w ruchu do przodu, a nie powodować wytrącanie jej przy obrotach na boki.

Która kobieta się nie odchudza?

Jeżeli biegasz, żeby schudnąć, to jestem twoim kibicem, ale rób to z głową. Najgorszy pomysł, to grubo się ubrać (żeby wypocić) i wychodzić na krótkie i mocne treningi (żeby sobie dołożyć). Przecież nie da się wypocić tłuszczu, tylko wodę. A krótkie i mocne bieganie to szybkie zakwaszenie mięśni, co odcina spalanie tłuszczu. Trzeba biegać długo (zdecydowanie ponad pół godziny, lepiej półtorej, a nawet więcej - kiedy już dotrenujesz się do takiego poziomu). I wolno, w tempie, w którym możesz swobodnie z kimś rozmawiać. Takie treningi trzy razy w tygodniu to przy poprawnej diecie najkrótsza ścieżka do szczupłej figury.

Miesiączka

Nigdy nie miałem. Ale wielu trenerów pracujących z profesjonalnymi sportsmenkami zapewnia, że nie mają one w "tych dniach" żadnej taryfy ulgowej. Więcej, w tych dniach kończy się okres napięcia przedmiesiączkowego, w czasie którego woda była zatrzymywana w organizmie. Zawodniczki czują się lepiej fizycznie i psychicznie i - jak słyszałem - często ustanawiają wtedy rekordy życiowe.

Wojciech Staszewski