X Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę. Górska elita spotkała się w Zakopanem

Organizatorzy uczcili jubileusz, a biegacze stoczyli wewnętrzną walkę. Wśród startujących nie było przypadkowych osób. Zwycięzca pokonał trasę w 48 minut i 19 sekund, ustanowił jednocześnie nowy rekord trasy.

Zawody popularnie nazywane „Biegiem na Kasprowy” zgromadziły śmiałków zdecydowanych na pokonanie trasy z ronda Jana Pawła II, przez Myślenickie Turnie, na szczyt Kasprowego Wierchu. Wygrał Andrzej Długosz, pokonując trasę w 48 minut i 19 sekund ustanowił nowy rekord trasy.

Złotą kozicę przyznaje się za najlepiej zorganizowany bieg górski. Rok temu pisałem, że nie wyobrażam sobie, aby nagroda nie wpadła w ręce zakopiańczyków. Jestem pewien, że ponowne uhonorowanie podhalańczyków to formalność. 

X Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod GóręX Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę Paweł Wilk

To był poważny bieg - finał mistrzostw Polski w Sky Runningu, a zarazem ostatni etap walki o Puchar Polski. Udział wzięli m.in. Krzysztof Bodurka (zeszłoroczny zwycięzca – przyp. red.) czy Marcin Rzeszótko (ratownik-kandydat  TOPR). Sportowcy mieli do pokonania 8,5 km., i prawie 1100 m. przewyższenia. Turyści pokonują ten dystans w ok. 4 godziny, a zwycięzca sobotniej potyczki, Andrzej Długosz, zrobił to w 48 minut i 19 sekund, ustanawiając nowy rekord trasy.

Rywalizacja zaczyna się na rondzie Jana Pawła II w Zakopanem, a meta znajduje się na Kasprowym Wierchu. Wspomniana droga to trasa egzaminacyjna do TOPR. Żeby zaliczyć sprawdzian kandydaci muszą ją pokonać w czasie określonym, jako godzina plus wiek.

X Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod GóręX Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę Paweł Wilk

W 2016 r. pobiegłem znacznie szybciej, mimo że powyżej 1600 m n.pm. zalegał śnieg. Wspomniany wcześniej Rzeszótko też zajął lepsze miejsce. Widocznie my, Polacy, co udowodniło wielu wspinaczy z pokolenia „Alpejskich Wojowników”, radzimy sobie lepiej, kiedy warunki nie sprzyjają. Im ciężej tym ciekawiej – to nasza cecha narodowa.

Bieg był malowniczy. Brałam w nim udział po raz drugi. Fajnie że nie było mgły, bo mogłam oszacować, jak daleko mam do mety. Dzięki temu podziwiałam też piękną panoramę Tatr, co motywowało do wysiłku. Miałam kryzys po drodze, nie ukrywam. Pierwszy nastąpił ok. 5 km., ale zagryzłam zęby i walczyłam dalej. Paradoksalnie, mimo że byłam lepiej przygotowana niż w 2016 r. – biegło mi się ciężej, nogi dostały w kość. Ostatnie trzy kilometry były katorgą, a sto metrów przed metą poczułam się, jakbym przebiegła półmaraton. Jeżeli ktoś myśli, że bieg na Kasprowy to błahostka, to jest w błędzie, kilometrowe przewyższenie robi swoje. Finiszując myślałam, że nigdy więcej tu nie przyjadę, ale gdy zmęczenie przerodziło się w euforię wszystko się zmieniło - za rok wracam

powiedziała w rozmowie z Polskabiega.pl Monika Rękosiewicz, która zajęła 257. miejsce w kategorii open.

X Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod GóręX Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę Paweł Wilk

Po zakończeniu rywalizacji na zawodników czekała herbata i banany, a kilka godzin później ciepły posiłek. Najlepszych biegaczy nagrodzono w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem i przy tej okazji porozmawiałem z Marcinem Rzeszótko, srebrnym medalistą Mistrzostw Polski Skyrunning Ultra, zawodnikiem BUFF Team Polska

Paweł Wilk: Tegoroczny Bieg na Kasprowy zaliczasz do udanych?

Marcin Rzeszótko:

Warunki były bardzo szybkie, głównie dlatego, że nie było śniegu, który w zeszłym roku spowolnił końcówkę biegu. Poziom był wysoki, do Zakopanego przyjechała czołówka polskich biegaczy w stylu alpejskim. Fajnie, że na starcie pojawili się Krzysiek Bodurka, Andrzej Długosz, Kamil Jastrzębski, bo ich obecność podniosła poprzeczkę Mistrzostw Polski. Jestem zadowolony z wyniku, poprawiłem też czas z poprzedniej edycji. To było dobre zakończenie sezonu, choć lekki niedosyt pozostał. Żałuję że nie mogłem dłużej powalczyć z Dominikiem Grządzielem.

Rok temu byłeś drugi.

Wydaje mi się, że w 2016 r. zawodnicy byli zmęczeni sezonem, przed Kasprowym namnożyły się inne starty i kilka osób pobiegło poniżej swoich możliwości, nawet 5-10 minut wolniej niż sugerowały ich osiągnięcia. W tym roku poziom był zdecydowanie wyższy i byłoby super gdyby taki trend udało się utrzymać. Ranga mistrzostw polski zyskuje na wartości przy dobrych biegaczach. Byłoby świetnie gdyby do rywalizacji dołączyło jeszcze kilku mocnych graczy, myślę o Bartku Przedwojewskim, Pawle Pigmeju i Piotrku Łobodzińskim.

A Piotr Hercog?

Piotrek nie specjalizuje się w tak krótkich dystansach. Podziwiam go za to, co robi w górach. Nawet gdy biegnie krótkie jak na siebie dystanse, typu 15 km. czy półmaraton, to zawsze daje z siebie wszystko. Miałem okazję rozmawiać z nim przed biegiem w Krynicy, gdzie do pokonania miał 34 km i był to najgorszy dystans, jaki mógł wybrać. Natomiast wspomniał, że chce zrobić szybkość, że realizuje konkretny plan treningowy i decyzja o starcie na tak niecodziennym dystansie była świadoma. Zresztą, jak sam podkreśla, krótkie biegi potrafią go bardziej zmęczyć niż ultramaratony, w których jest niesamowity.

Jakie są twoje cele na przyszły sezon?

Wyznaczam sobie dwa główne starty – pierwszy to mistrzostwa świata w Karpaczu na przełomie czerwca i lipca albo Buff Epic Trail w Hiszpanii. Z tym, że w Karkonoszach nie chcę biec w kategorii open tylko w ramach reprezentacji. Jeśli to się nie uda, wówczas zdecyduję się na Buff-a.
Drugi cel to pokazanie się na arenie międzynarodowej, będzie to OCC albo Cima we Włoszech. Jednak nie wykluczam też startów alpejskich w Tatrach, jak bieg na Kasprowy Wierch, Sławkowski Szczyt czy Bieg Marduły.

Czołówka X Alpin Sport Tatrzańskiego Biegu Pod Górę:

  1. Andrzej Długosz, 48:19
  2. Kamil Jastrzębski, 48:56
  3. Krzysztof Bodurka, 50:51
  4. Dominik Grządziel, 51:47
  5. Marcin Rzeszótko, 53:18
  6. Piotr Jastal, 54:50
  7. Franciszek Rząsa, 55:03
  8. Piotr Koń, 55:21
  9. Rafał Ulfik, 56:39
  10. Dariusz Marek, 56:45