To był dobry biegowy rok

Nie tylko za sprawą Marcina Lewandowskiego, mistrza Europy na 800 m, i biegającej (na nartach) mistrzyni olimpijskiej Justyny Kowalczyk, ale dzięki wam - biegaczom nieprofesjonalnym lub półprofesjonalnym.

Na ścieżkach biegowych coraz większy tłok, setki wolontariuszy zaangażowanych w organizację imprez biegowych, rekordy frekwencji na zawodach. To wasza sprawka!

Akcja Polska Biega pączkuje. Jesienią 2006 r, gdy Piotr Pacewicz, wicenaczelny ''Gazety'', i mistrz olimpijski Robert Korzeniowski zaprosili do organizowania biegów-dla-każdego, odzew dało 162 miejscowości. W mijającym roku aż 611! Były biegi ogromne: 1263 osób w 27-tysięcznym Wyszkowie (Mazowieckie), 1172 w 10-tysięcznych Mońkach (Podlaskie) i - wcale nie gorsze - biegi malutkie: pięć osób w Skawicy (Małopolskie), osiem w Sorkwitach na Mazurach, dziewięć w Długiej Goślinie (Wielkopolska). Szacujemy, że pobiegło nas 107 389 osób! Czy to nie największa akcja sportowa Europy? To pospolite ruszenie to zasługa nie tylko biegaczy, ale wielu ludzi dobrej woli, którzy zorganizowali biegi, w tym władz miast i gmin. To też zasługa sponsorów: od wielkich koncernów po małe sklepiki, które podarowały na mecie kilka kartonów wafelków. Wielkie dzięki dla kibiców biegnących wzdłuż tras z butelką mineralnej i okrzykiem na ustach. To jest to!

W Nowym Roku weekend Polska Biega odbędzie się w dniach 13-15 maja. Łapiemy się na piątek, trzynastego, ale nam niestraszne takie daty. Czy pobijemy rekord z 2010 roku? To zależy od was. Samorządy, szkoły, kluby sportowe, domy dziecka, zakłady poprawcze i karne, firmy, parafie i samozwańcze grupy biegaczy - organizujcie biegi!

Akcja Polska Biega to coś więcej niż jeden szalony weekend w maju. Razem przygotowywaliśmy się do startu w maratonie - to cezura w życiu każdego biegacza. Dwunastoosobową drużynę trenował do 11. Poznań Maratonu niezmordowany trener, Wojciech Staszewski, reporter ''DF''. Chętnych było mnóstwo - do ''Gazetowej" drużyny zgłosiły się aż 243 osoby. Wielu czytało maratońskiego bloga, korzystało z rad Wojtka Staszewskiego i... dobrnęło do mety nad poznańską Maltą. Ja też! Zupełnie niechcący dołączyłam do drużyny i zadebiutowałam w maratonie. Na starcie się popłakałam, na mecie dostałam słowotoku. Dla mnie start w maratonie to - obok udanej operacji taty - najlepszy moment w tym roku. Dzięki, Trenerze!

W październiku razem z Ministerstwem Sportu i Turystyki i warszawskim AZS zrobiliśmy test Coopera, na podstawie którego można sprawdzić swoją kondycję. Na hasło ''Rusz kuper" odpowiedziało półtora tysiąca warszawiaków. To był test testu - w lecie 2011 r. zrobimy go w całej Polsce.

Cieszymy się, że coraz więcej nauczycieli WF-u ciągnie młodzież do biegania, najczęściej własnym przykładem. Cały czas zachęcamy kobiety do tej formy aktywności. Wiem, wiem, pokonać 42 km to dla biegaczki nie lada wyczyn, ale - drogie panie - nie od razu Kraków zbudowano. Jest tyle możliwości! W weekend Polska Biega można wystartować na dwa czy trzy kilometry, a potem powoli wydłużać dystans. A jeśli nie macie ochoty na liczenie kilometrów, minut, tętna i całej tej reszty, biegajcie dla siebie. Z koleżanką, chłopakiem, dziećmi. Wojciech Staszewski zawsze powtarza, że najkorzystniej jest biegać długo, ale powoli. Biegnąc można i pogadać, i przemyśleć to i owo, a kalorie same się spalają.

Dziękuję za wasze zaangażowanie i życzę, żeby kolejny rok był jeszcze lepszy. I biegowo i pozabiegowo. Małgorzata Smolińska i zespół Polska Biega