Piękna liczba 606

Polska? Biega! Polska? Biega! Polska? Biega, biega, biega! Tak powinien wyglądać okrzyk na początek każdego z 606 biegów w naszej akcji. Ma być głośno, wesoło, na luzie. I żeby wszyscy usłyszeli, że Polki i Polacy wstali z kanapy

Gdy w piątek o 16.21 piszemy te słowa, na liście Polska Biega dumnie pręży się liczba 606 zgłoszeń. Liczba potrójnie piękna. Po pierwsze, kolejny światowy rekord w ilości biegów rozgrywanych w jednym terminie. Po drugie, złamana kolejna bariera - czyli szósta setka, rok temu było 544. I po trzecie, sama liczba śliczna z grubiutkim zerem w środku i dwiema szósteczkami po bokach (niestety, są obawy, że za chwilę będzie 607, 608 i cały artykuł szlag trafi). Jak widać, jesteśmy w stanie lekkiego pomieszania zmysłów z radości, że akcja tak nam się rozwija (a jako biegacze mamy niebezpieczną wprawę w wyzwalaniu hormonu szczęścia). Bardzo byśmy chcieli zarazić tą frajdą Polaków, bo wiemy, jak bieganie może poprawić jakość życia, zdrowia, jak może człowieka odmienić, jak może zmienić parę, relację rodzica z dzieckiem, pozycje kobiety w rodzinie itp. Rzecz w tym, by zarazić a nie zrazić, więc przypominamy, zwłaszcza debiutantom, którzy biegną z nami dziś czy jutro, o kilku zasadach: ¨ nie jedź przynajmniej godzinę przed biegiem; załóż sportowe buty, najlepiej biegackie; nie ubierz się za ciepło; ¨ zacznij wolno, świadomie powstrzymuj nogi; ¨ ilekroć się zasapiesz przejdź w marsz, pobiegniesz gdy oddech wróci; ¨ bądź miły dla innych, wspieraj ich, pochwal; ¨ po biegu rozciągnij się (to ważne - nie będzie potem bolało); ¨ szukaj radości w ruchu, podskocz, zmień rytm kroku, spróbuj podokazywać - jak kiedyś gdy byłeś dzieckiem. Bo bieganie to dziecięca radość. I jak zaczniesz biegać, to taka radość przyjdzie, może nie w pierwszym biegu i nie na piątym treningu, ale przyjdzie. Dlatego warto spróbować. Wczoraj Polska Biega wystartowała na dobre. Były pierwsze biegi weekendu.

Areszt wybiega na wolność Paweł Januszewski, mistrz Europy w biegu przez płotki na 400 m, stawił się wczoraj rano w Areszcie Śledczym Warszawa-Grochów. Żeby biec z grupą aresztantów. Uwaga: na wolności! - Takiego biegu jeszcze nie zaliczyłem! Było sympatycznie, choć ciężko nazwać nas było wesołą gromadką - opowiada Januszewski. Biegło 25 aresztowanych - kobiety i mężczyźni - i funkcjonariusze. - Jeden z mężczyzn był na ulicy pierwszy raz od czterech lat. Na początku trzymałem się kobiet. Jedna z nich opowiedziała mi swoją historię: po studiach miała biznes, a potem z dnia na dzień do aresztu, siedzi tu 14 miesięcy i czeka na kasację wyroku. Jak tak człowiek posłucha, to naprawdę docenia, że może tak sobie żyć na wolności i biegać, gdzie i kiedy chce - opowiada Januszewski. - Dystans 4 km aresztowani pokonali raczej marszobiegiem, bo ciężko złapać formę za murami. Ale na mecie było całe szefostwo aresztu, najszybsi dostali nagrody, a w ogródkach działkowych był grill. Zaprosili mnie do siebie. Skorzystam. Może to banał, ale jak człowiek wie, że jest szansa, że wpłynie pozytywnie na życie choćby jednej osoby, to warto. Gdy biegał Grochów, biegło albo szykowało się do startu jeszcze 198 szkół, samorządów, klubów, firm... Na starcie przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr w Końskich (Świętokrzyskie) stanęło około 500 osób. - Najmłodszy uczestnik miał 7, a najstarszy 60 lat - opowiada Arkadiusz Bąk, nauczyciel wf. Gościem specjalnym był trenujący w pobliskiej Spale srebrny medalista olimpijski i wicemistrz świata w rzucie dyskiem Piotr Małachowski (na zdjęciu wręcza nagrodęKindze Walczak). To on dał sygnał do rozpoczęcia biegu.

Śląsk jednak przegrał z Wielkopolską Na samym finiszu zmieniła się czołówka województw. Ostatecznie - tak jak rok temu - najwięcej biegów organizuje Wielkopolska (63), a Śląsk (60) ledwie obronił pozycję przed Mazowszem (57). W ostatniej chwili Pomorze wskoczyło na czwarte miejsce (53), wyprzedzając Dolny Ślask (50). Ale przypomnijmy, że gdy policzyć liczbę biegów na milion mieszkańców województwa, klasyfikacja się wywraca: wygrywa Warmińsko-Mazurskie (25,2), Pomorze jest drugie (23,9), wyprzedzając Opolskie (22,3), Lubuskie (21,8) i Zachodniopomorskie (20,7). Mazowieckie z Małopolskim zamykają stawkę.