Polska Biega w Lubelskiem

Uczestnicy lubelskiego Biegu Kwitnącej Wiśni przełamali kolejną barierę. W tym roku na starcie stanęło ponad 300 zawodników i zawodniczek.

20 maja 2009 r.: Była to już XXXII edycja tej imprezy organizowanej przez Lubelski Klub Karate Kykoushin, która od trzech lat wpisuje się w akcję Polska Biega. Współorganizatorami tej "biegackiej" zabawy są ognisko TKKF Omega i Urząd Miasta Lublin. - W tym roku liczył się udział, nie było zwycięzców i pokonanych, wygrali wszyscy, którzy pobiegli - mówił Jacek Czerniec, prezes LKKK. - Bardzo się cieszę, że wystartowało tylu uczestników od maluchów do, mogę powiedzieć, ludzi w sile wieku. Mieliśmy przygotowanych 300 koszulek dla biegaczy i... zabrakło. Bieg główny rozegrano na dystansie 12 km. Wystartował w nim współorganizator imprezy, prezes Omegi Zbigniew Furman. - Na pewno nie będę ostatni, choć się nie przygotowywałem - mówił przed startem. - Okazało się, że prezes jest nad wyraz skromny, bo przybiegł w znakomitej formie i od razu zaczął zachwalać zalety biegania, a przede wszystkim zbawienny wpływ na jego ciśnienie. Z kolei szef lubelskiego sportu dyr. Juliusz Szajnocha trenował przez dwa tygodnie i to było na trasie widać, bo plasował się w ścisłej czołówce. W dobrej dyspozycji ukończył imprezę znany sędzia koszykarski ekstraklasy Robert Aleksandrowicz. - Dziś biegłem bez gwizdka, co mi się rzadko zdarza. Jednak start w takiej imprezie przy pięknej pogodzie i znakomitym towarzystwie, to prawdziwa przyjemność - powiedział po zawodach.