544 biegi!

W 544 biegach w całej Polsce pobiegły w weekend dziesiątki tysięcy Polaków

11 maja 2005 r.: Najwięcej w Wielkopolsce (60 biegów), która w ostatniej chwili zdystansowała Mazowsze (56) i Śląsk (55).

Ponad połowę biegów zorganizowały samorządy (55 proc.), jedną czwartą szkoły (27 proc.), resztę (18 proc.) kluby biegackie.

W sobotę po krakowskich Błoniach z widokiem na kopiec Kościuszki pobiegło najpierw kilka tysięcy uczniów, a potem w biegu otwartym na 2 km dobre 1,5 tys. krakusów z wiceprezydent miasta Elżbietą Lęcznarowicz.

W Kaliszu frekwencja (515 osób) zaskoczyła organizatora Piotra Szymańskiego. "Skąd ja garnki wezmę, żeby tyle żurku nagotować?!". Ale wystarczyło. Najmłodszą uczestniczką była półroczna Laura Mosiniak (na rękach rodziców), a najstarszą 77-letnia kaliszanka. Mimo alarmu o świńskiej grypie przyjechał główny inspektor sanitarny Andrzej Wojtyła.

W Braniewie (woj. kujawsko-pomorskie) na starcie pod klubem garnizonowym stanęły 54 osoby. Kapitan Mieczysław Łyczakowski, oficer wychowania fizycznego 9. Brygady Kawalerii Pancernej: - Byłoby więcej, gdyby nie ulewa. Nie tylko żołnierze, ale też cywile z miasta, nawet trzy panie. 6 km do Glinki i z powrotem deptakiem wzdłuż krajówki, trasa atestowana. Szybka organizacja, niewielki budżet, ale dwa puchary się znalazły i każdy dostał dyplom.

Z tego, co wiemy, to był jedyny wojskowy bieg w tegorocznej akcji Polska Biega.

W Poznaniu 5 km wokół Jeziora Maltańskiego pokonało w sobotę 150 osób, wśród nich wiceprezydent miasta Maciej Frankiewicz. A następnego dnia przebiegł maraton w Pradze - też w koszulce Polska Biega!

- W Poznaniu mamy prawdziwą manię biegania macierzyńsko-tacierzyńskiego, czyli rodzic biegnie i pcha wózek, a dziecko ma frajdę - opowiada biegaczka z "Gazety" Aleksandra Przybylska.

Warszawę trudno rozruszać bez imprezy z wypasem, ale i tu drgnęło. Na Polu Mokotowskim zebrało się 70 osób (rok temu 20). Na czele po 5-km trasie pędzili sześcioletni Lew (tak ma na imię wnuk prof. Witolda Zatońskiego, propagatora zdrowego stylu życia), jego tata i śpiąca w wózku siostrzyczka.

Dziennikarka radiowej "Jedynki" Anna Perek biega w grupie Crazy Runners w parku Szczęśliwickim: -W zeszłym roku przyszło jakieś 15 osób, a teraz prawie 70! Pod Lasem Kabackim (zagrożenie pożarowe) - 80 osób. - Zarejestrowałem bieg trzy dni temu. Nie spodziewałem się tylu osób. Nawet mineralnej zabrakło - mówił Marcin Stachura, założyciel i członek Klubu Polska Biega.

We Wrocławiu samorządowcy przygotowali trasę wokół Stadionu Olimpijskiego (4 km), pokazały się tam dolnośląskie VIP-y, m.in. koszykarz Maciej Zieliński, Marek Dudziński, naczelny polskiej edycji "Runner's World", radni i posłowie. Urszula Włodarczyk, wieloboistka, i Piotr Rysiukiewicz, sprinter, wbiegli na metę, trzymając się za ręce.