Niezła polka.....

czyli za tydzień biegowy weekend

Tydzień temu biegłem po Błoniach w krakowskim minimaratonie, wstydząc się trochę, że tym razem nie starczyło mi determinacji na start w Cracovia Maraton. W pewnej chwili rozejrzałem się: dzieci, starsi panowie, wyczynowcy, krakowski elegancik, jakiś sapiący grubas, panie w każdym wieku - wszyscy zawzięcie dyszą i gonią jak szaleni. Przed nami ruszyła długa kolumna maratończyków na nogach, wózkach i wrotkach, ominęła Wawel, przecięła Rynek i dalej nad Wisłą aż do Nowej Huty. I z powrotem.

Niezła polka - pomyślałem, ale tak naprawdę to raczej niezła Polska, bo biega już cała Polska, nie tylko Kraków. W śródziemnomorskim klimacie tego kwietnia alejki i uliczki, żwirówki i ścieżki, szosy i bulwary zaroiły się od przebierających nogami kobiet (cóż za widok!) i facetów.

Skąd ta pasja? Moda, oczywiście, którą współtworzymy. Ale każdy, kto pokonuje tygodniowo 15, 25, 45, 60... km, wie, że na samej modzie nie pociągnie. Biega, bo ma w tym przyjemność, wolność, poczucie własnej wartości, bo czuje, że zdrowieje, że chudnie, młodnieje. I staje się weselszy.

Rzućcie teraz okiem na listę obok. Każda z tych miejscowości od Adamowa w Lubelskiem, gdzie na 4,5 km pobiegną do Woli Gułowskiej, aż po dolnośląski Żmigród, gdzie na "malowniczej trasie przy odrestaurowanym pałacyku" pobiegną uczniowie, a potem w kategorii open sam burmistrz (sam w sensie dostojeństwa, a nie samotnego biegu, mam nadzieję).

Dziękujemy wszystkim dzielnym gminom, szkołom i klubom, które włączyły się w naszą akcję, które także bieganiem chcą wzbogacić swą małą ojczyznę. Zachęcamy innych - jeszcze jest czas, by zorganizować krótki bieg. To nie igrzyska olimpijskie; chodzi o to, by zarazić ludzi sportową przyjemnością i zrobić fajną imprezę.

A czytelnicy? Poszukajcie najbliższego biegu i po prostu weźcie w nim udział. Jeżeli nigdy nie biegaliście, trochę sobie w tym tygodniu potruchtajcie, przechodząc w marsz, gdy zabraknie tchu, najlepiej w butach do biegania, a po każdym biegu trochę ćwiczeń rozciągających. Może też pokochacie bieganie?