Jak oni tłukli w te garnki!

Doping uskrzydla, hałasujący kibice (krzycząc, klaszcząc a nawet grając na garnkach) powodują, że chce się bardziej - przedstawiciele maratońskiej drużyny ''Gazety" o kibicowaniu.

Ewelina Wolszczak

z Warszawy

26 lat, pracuje w ''Gazecie Praca''

Motto: Dam radę dolecieć w kosmos

Ewelina WolszczakEwelina Wolszczak Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Wyborcza.pl

Mam dość idylliczne pojęcie o kibicowaniu. Mój tata to zapalony fan piłki nożnej, zabierał nas z siostrą na mecze. Zostało mi, wyrobiłam sobie kartę kibica Legii Warszawa, chodzę, kiedy tylko mogę.

Rok temu oklaskiwałam maratończyków w Warszawie. I chyba wtedy mnie tak naprawdę wzięło - sama zaczęłam trenować. Czyli: od kibicowania do biegania. Na wiosnę wystartowałam w półmaratonie, to były moje pierwsze zawody. Czas 2:05. Przekonałam się, ile takie bieganie kosztuje i jak pomagają te wszystkie zagrzewajki i oklaski. Niby tylko gesty, ale motywują, że hej.

Adam Skrobuk

ze Szczecina

37 lat, nauczyciel wf.

Motto: Wuefista potrafi

Adam SkrobukAdam Skrobuk Fot. Cezary Aszkiełowicz/Agencja Wyborcza.pl

Jako reprezentacja szkoły jeździmy na zawody lekkoatletyczne, w przełajach, na turnieje piłki ręcznej. Ci, co akurat nie startują, dopingują jeden drugiego, cieszą się i smucą razem. Jak drużyna, to drużyna.

Na boisku, gdzie mam zajęcia z uczniami, ludzie biegają, chodzą z kijkami. Witam się z nimi, zagadam o sporcie, po plecach poklepię. Często wychodzi ze mnie belfer i nie mogę się powstrzymać od uwag co do ich techniki. Jestem instruktorem pływania, więc to samo dzieje się, jak jestem na basenie.

Miło wspominam kibiców na półmaratonie w Szczecinie kilka lat temu. Zasuwałem w koszulce szkoły, ludzie zauważali, bili brawo. Łatwiej było walczyć z samym sobą. Gdyby maraton poznański był w Szczecinie, miałbym niezły tłum kibiców, byłaby moja rodzina i moi superuczniowie. Do Poznania im za daleko, będą ze mną myślami.

Katarzyna Gudaniec

z Koszalina

22 lata, studentka filologii angielskiej i turystyki

Motto: Od wypadku do maratonu

Katarzyna GudaniecKatarzyna Gudaniec Fot. Daniel Adamski / Agencja Wyborcza.pl

Gdy startowałam w triatlonie, uwielbiałam hałas kibiców. Jak wjeżdżałam na rowerze tam, gdzie było dużo ludzi, od razu mocniej na pedały, obowiązkowo uśmiech, jazda na maksa. Jak robiło się mniej kibiców, uff, mogłam odsapnąć. Doping daje kopa, zwłaszcza gdy ma się naprawdę dość. Szczególnie gdy patrzyła na mnie moja drużyna, głupio było odpuścić. Oni na mnie liczyli.

Przy pływaniu doping nie istnieje, zwłaszcza że w triatlonie pływa się najczęściej w jeziorze. Ale gdy wychodzisz z wody, w oczach mgła, jesteś zakręcona, bo nagle podrywasz się z poziomu w pion, nie wiesz, co się dzieje, to tylko po głosach kibiców wiesz, gdzie twój boks i twój rower, i że tam masz pędzić. A czas na zmianach to pieniądz.

W Polsce mamy najlepszych kibiców na świecie. Startowałam w zawodach triatlonowych w Czechach, Niemczech, na Cyprze - tam nie mieli ikry.

Moi koledzy z ekipy pościągali kiedyś koszulki, kręcili nimi jak chippendales. Biegło mi się wtedy świetnie.

Piotr Kacejko

z Lublina

55 lat, profesor Politechniki Lubelskiej

Motto: 4:14 będzie super

Piotr KacejkoPiotr Kacejko Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Wyborcza.pl

Rok temu przebiegłem maraton w Poznaniu. Dla mnie bomba! W Wildze - klasycznym blokowisku - ludzie powychodzili z domów i tłukli w garnki, tak, tak, w normalne kuchenne garnki. W Poznaniu biega się dwa razy po tej samej pętli. Biegnę drugi raz i znowu ci sami ludzie z garnkami. No, wzruszyłem się, że się im chce stać tyle godzin i czekać nawet na takiego dziadowskiego sportowca jak ja. Oczywiście były też kawałki bez kibiców, wzdłuż lasu, ale ja czułem się dobrze także z tą ''samotnością długodystansowca''.

Złapałem się też na tym, że jak człowiek usłyszy aplauz kibiców, to mu się wydaje, że z niego taki Staszewski, i od razu szybciej przebiera nogami. Ale obiecuję sobie, że za 10 dni będę pilnował tempa, nie przyspieszę nawet przy moich ulubieńcach na Wildze.

Więcej o ''Gazetowej drużynie'' znajdziesz na blogu PoCoMaraton.blox.pl