Cracovia Marathon, czyli pierwszy bieg lata

Zwycięzcy IX Cracovia Maraton Abebe Dagane, nie udało się poprawić zeszłorocznego rekordu trasy Kenijczyka Juliusa Kipkorira Kilimo (2:11.26). Etiopczyk pokonał trasę w czasie o niemal pięć minut dłuższym. Wśród kobiet najszybsza była jego rodaczka Geta Tarekegn Etaferahu (2:37.22).

W zawodach wzięła udział rekordowa jak na Kraków liczba 3096 biegaczy. Na drugim miejscu wśród mężczyzn był Dimitri Baranowski (2:22.16): - Chciałem tu pobić swój rekord życiowy, ale przeszkodził mi w tym wiatr wiejący w twarz przez pół dystansu - mówił Białorusin.

Na pogodę narzekał także trzeci na mecie Przemysław Rojewski (2:22.32): - Na Nową Hutę biegło się pod górę, a silny wiatr dodatkowo utrudniał podbiegi. To już mój trzeci maraton w Krakowie, ale dziś uzyskałem najlepszy czas. Sześć lat temu byłem tu jako pacemaker dla kobiet, a trzy lata temu zmagałem się na trasie z problemami żołądkowymi.

Swój rekord w Cracovia Maraton ustanowił także piąty Damian Zawierucha: - Pierwszy i jedyny raz startowałem tu w 2006 roku. Spodobało mi się i pomyślałem, że warto w Krakowie poprawić swój rekord życiowy. Nie udało mi się to, ale ustanowiłem przynajmniej własny rekord trasy (2:27.22).

W kategorii Kobiet triumfowała Etaferahu, która uzyskała czas 2 godziny 37 minut i 22 sekundy. - Wygrałam i jestem bardzo szczęśliwa, choć nie udało mi się poprawić rekordu życiowego - mówi Etiopka. - To mój pierwszy Cracovia Maraton i drugi maraton w Polsce. Wcześniej startowałam w Warszawie i zajęłam tam drugie miejsce.

Dwie minuty później na mecie zameldowała się Agnieszka Gortel. - Cieszę się tylko z miejsca. Czas lepiej przemilczeć. To nie był mój dzień - kręciła głową aktualna mistrzyni Polski w maratonie.

Gortel nie udało się uzyskać minimum kwalifikacyjnego na tegoroczne mistrzostwa Europy w Barcelonie, które w przypadku kobiet wynosi 2 godziny i 31 minut. - Nie jestem w na tyle dobrej dyspozycji by je osiągnąć - uważa. - Czas 2:31 miałam już na 40 kilometrze, a przede mną były jeszcze dwa do pokonania.

Gortel ukończyła bieg z czasem 2:39:16.

Zadowolony ze swojego rezultatu był za to jeden z najstarszych uczestników zawodów, 51-letni Andrzej Świętek: - Biegam od 25. lat i mam już na koncie około 50 maratonów. Nigdy nie byłem zawodowcem. Zawsze startowałem amatorsko. Dlatego mój rekord życiowy wynosi 2 godziny i 30 minut. Dzisiaj pokonanie trasy zajęło mi 15 minut dłużej, ale jestem szczęśliwy z tego co osiągnąłem.

Razem z maratończykami wystartowało 69 osób niepełnosprawnych. Wśród nich najlepszy okazał się Zbigniew Andachowicz, który 42 km 195 m przejechał na rowerze w czasie 1:22.21. W tych konkurencjach triumfowali: Kamil Murzyn (12 minut i 31 sekund) i Bartosz Chojnacki (1:15.12).

maraton w Krakowie biegł też Wojciech Staszewski reporter "Dużego Formatu" i gazetowy guru biegania, który w akcji Polska Biega trenuje czytelników (bo jest też trenerem lekkoatletyki). - Wynik nie jest taki, jak marzyłem - 2:55. Moja życiówka to 2:49, chciałem się bardziej do niej zbliżyć - mówi Wojtek. - Jestem pełen podziwu dla organizatorów, że w tak górzystym mieście potrafią wytyczyć tak płaską trasę. Znowu w Krakowie zaczęło się lato. Na maratonie w Dębnie była jeszcze zima, tu już trochę przygrzało, biegowej wiosny właściwie nie było. Fajnie, że przybywa ludzi, którzy biegną pod logo Polska Biega, np. na koszulkach.