"Maratończyk" aresztowany! Chciał być na podium, wylądował za kratkami

Julius Njogu, drugi zawodnik na mecie maratonu w Nairobi został aresztowany za oszustwo. Okazało się, że do biegaczy dołączył dopiero kilometr przed finiszem.

Oszustwo w lekkiej atletyce kojarzy się głównie z dopingiem. Julius Njogu sięgnął jednak po mniej wyrafinowane metody. Podczas maratonu w Nairobi wbiegł na metę jako drugi. Sęk w tym, że w przeciwieństwie do wszystkich zawodników, nie pokonał ponad 42 km. Na trasie zawodów pojawił się dopiero kilometr przed metą.

W sprinterskim pojedynku pokonał Shadracka Kimaiyo i cieszył się ze zgarnięcia wynoszącej równowartość niemal 23 000 zł nagrody. Radość nie trwała jednak długo. Organizatorów zaniepokoił wygląd zawodnika - w ogóle nie był zmęczony, a nawet spocony! Doszły do tego protesty rywali, oskarżających Kenijczyka o oszustwo. Wątpliwości zostały rozwiane, gdy przejrzano nagrania z trasy. Widać na nich, jak Julius Njogu wybiega z tłumu kibiców na kilometr przed metą .

Zamiast na podium, biegacz trafił do aresztu.