Puma bez pazurów (test butów Puma AXIS TR)

Sport Utility Vehicle - SUV... To pojęcie charakteryzuje auto mające połączyć cechy luksusowego samochodu osobowego i terenowego. Od tego ostatniego różni się tym, że mimo że właściwie zawsze zapewnia wysoki komfort (w przeciwieństwie do niektórych surowych aut terenowych, w dodatku twardo zawieszonych), to może... ale nie musi radzić sobie w terenie. Nowy model butów Pumy - Axis TR dedykowany do biegania w terenie ma w sobie dużo więcej z SUV-a niż z fury do zadań specjalnych.

Co powinniśmy znaleźć w butach przeznaczonych do biegania w trudnym terenie? A co jest w nich zupełnie zbędne? Przede wszystkim - jeśli zastanawiasz się nad zakupem butów dla siebie - rozważ w jakim terenie będziesz w nich trenował. Czy będzie im dane zasmakować prawdziwie błotnistych, bezwzględnie kamienistych, usianych gęsto korzeniami szlaków lub bezdroży? Górskich łąk, nierówności, efektów ubocznych hodowli krów? Czy jedyne niebezpieczeństwa czyhające na Twoje nowe buty to piaszczyste drogi leśne, posypane żwirem i większymi kamykami drogi polne albo rozmokły lub zmrożony śnieg pokrywający miejskie chodniki?

Jeśli jesteś pewien, że przed butami będą stały wymagające zadania powinieneś skupić się na stabilności butów w trudnym terenie - a tej nie uzyska się zmyślnymi systemami z masą znaków "?". Naprawdę stabilnie można się poczuć w butach nisko zawieszonych, w których stopa jest jak najbliżej podłoża i gdy wpadamy na ścieżkę nachyloną wraz ze stokiem - nie musimy się obawiać o skręcenie kostki. W trudnym terenie amortyzacja nie jest nam nadmiernie potrzebna, bo nasze stopy nie klepią jednostajnie o asfalt tylko pracują na przeróżne sposoby reagując na stałe wytrącanie ciała z równowagi, w dodatku w terenie jest najczęściej po prostu bardziej miękko. Lądujemy inaczej niż na asfalcie.

Niskiego zawieszenia, a co za tym idzie - dużej stabilności Pumom Axis TR zdecydowanie brakuje. Producent zadbał o dosyć drapieżny bieżnik - z wystającymi na około 5 mm klockami pod całą stopą. Z przodu buty są zabezpieczone kawałkiem grubego dosyć grubego tworzywa i gumą przed uderzeniami, siateczka ma bardzo drobne oczka, dzięki czemu drobny piasek nie będzie się dostawał łatwo do wewnątrz. Jednak ilość zastosowanej amortyzacji jest tutaj niczym wstawienie wygodnej, trzyosobowej kanapy ze zdobieniami i zamszową tapicerką do auta o terenowym charakterze - kanapy, która pasuje raczej do spokojnego wożenia się po mieście elegancką limuzyną. Grubość pianki amortyzującej pod piętą wynosi 3 cm, a dochodzi jeszcze 5 mm podeszwy zewnętrznej, pod śródstopiem to 2 cm pianki i 5 mm podeszwy. W teren zdecydowanie za dużo. To trochę tak, jakby na spacer po ścieżce wijącej się góra-dół po stoku wybrać się w butach na 3,5-centymetrowym koturnie. Tak - moja mama potrafi udać się na taki spacer w klapkach, które mają nawet 5 cm pod piętą, ale...

Jak sprawdzają się w terenie? Kiepsko. W prawdziwym terenie zdecydowanie przeszkadza wysoko położona w bucie stopa, odbiera nam stabilność i kontrolę, sprawia, że na zakrętach nie wbijamy się pazurami i nie gnieciemy do przodu, tylko musimy zacząć drobić i uważać na kostki. Tak samo z góry - nie można swobodnie puścić hamulców i popłynąć w dół. Te buty sprawiają, że biegacz zaczyna się w terenie ze sobą pieścić niczym właściciel SUV-a, który w teren pojechać chce, może ma nawet plan trochę się wybrudzić, ale daleki jest od przeżycia prawdziwej przygody i sprawdzenia swoich granic możliwości i umiejętności.

Sprawdzą się zapewne biegaczom, którzy biegają po parkowych alejkach, drogach leśnych i polnych, ubitych ścieżkach w płaskim terenie, zwłaszcza dla tych, którzy głęboko wierzą w to, że solidna amortyzacja jest im w takim terenie niezbędna. Parkowym biegaczom można je polecić właściwie z pełną świadomością, że się sprawdzą - ale są jednocześnie dosyć sztywne, nie mają zbyt wiele miejsca na palce - więc jeśli ktoś ma szerokie stopy powinien spędzić w nich trochę czasu mierząc w sklepie. Pochodzić, oswoić się i zdecydować po potruchtaniu na terenie sklepu. Te buty nie pozwolą rozwijać większych prędkości - można się w nich raczej wozić. (Co ciekawe wkładki butów są niewymienialne - wklejono jest na stałe).

Ale są ładne (to oczywiście rzecz gustu) - damska wersja jest czarna, ma niebieskie wstawki w podeszwie i fioletowe wykończenia skomponowane gustownie. Można je śmiało zakładać na miasto. Bieganie po asfalcie również im nie przeszkadza, bieżnik nie jest przez warstwę amortyzacji na tyle wyczuwalny żeby wbijał się w podeszwę. Ale warto uważać na śliskich kamiennych powierzchniach - kostkach granitowych, etc. gdy jest mokro, dosyć twarda guma podeszwy zewnętrznej sprawiaj, że można się poślizgnąć.

Puma Axis TR przypomina kota, którego pozbawiono pazurów - niby drapieżnik, ale upoluje mysz jeśli ta będzie pluszowa.

Magda Ostrowska-Dołęgowska

Dołącz do nas na Facebooku.