Amarantus - pełne białka zboże dla biegaczy

Dla każdego z nas - biegaczy podstawą żywienia są węglowodany, które mają nam dać moc do treningów, i białka, które pozwolą się zregenerować uszkadzanym tkankom. To wiedza, z którą jesteśmy oswojeni. Ale o istnieniu zboża, bardzo bogatego w białko i to bardzo wartościowe - wiedzą nieliczni.

Amarantus lub szarłat - bo o niego chodzi okrzyknięto zbożem XXI wieku, chociaż nie należy on do tej samej rodziny co żyto czy owies. W jego nasionach jest nawet więcej białka niż w mleku! W przeciwieństwie do znanych nam zbóż, to zawiera wszystkie niezbędne naszemu organizmowi aminokwasy. Ta cecha oraz łatwa strawność szarłatu przyczyniają się do zahamowania katabolizmu białek mięśniowych u biegaczy i wspomagają proces regeneracji. Roślina ta jest także źródłem węglowodanów, o drobnej budowie cząstek, która sprzyja łatwiejszemu trawieniu. Szybciej pozyskać z nich energię, co ma ogromne znaczenie w przypadku posiłków przed treningami, gdy zależy nam na dostarczeniu energii oraz po treningu, gdy chcemy przyspieszyć odnowę rezerw glikogenu.

Te jasno kremowe lub lekko brązowe nasiona zawierają do 18%. bardzo wartościowego, łatwo przyswajalnego białka, podczas gdy pszenica ma go 12%, a kukurydza tylko 10%

dr Jarosław Przybył, SGGW

Szarłat zawiera o wiele więcej błonnika pokarmowego niż zboża. Przyspiesza on pracę przewodu pokarmowego, dzięki czemu jedzenie nie zalega w nim długo. Nasiona amarantusa są bogate w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które normalizują i stabilizują poziom cholesterolu we krwi i zapobiegają chorobom cywilizacyjnym. Chronią również przed uszkodzeniem włókna mięśniowe wchodząc w skład ich otoczek. Szarłat to także bogactwo składników mineralnych: wapnia, żelaza, potasu, fosforu oraz magnezu czyli minerałów, których potrzebujemy przy wzmożonej aktywności fizycznej. Cała gama niezbędnych składników odżywczych, w odpowiednich ilościach i przyswajalnych formach sprawia, że produkty z amarantusa są bardzo dobre dla biegaczy i ogólnie, osób o aktywnym trybie życia. Jeszcze jednym jego dużym plusem tej rośliny jest brak zawartości glutenu.

Produkty na bazie amarantusa kupimy w sklepach internetowych, w supermarketach albo sklepach specjalistycznych, ze zdrową żywnością.

Placki z cebulką z mąki amarantusowej

1 szklanka mleka 2 jajka 2 szklanki mąki z amarantusa pół cebuli sól i pieprz do smaku oliwa

Skąd się wziął amarantus? Był jedną z podstawowych roślin uprawnych Azteków i Inków (już 5000 tysięcy lat temu). Indianie uważali go za świętą roślinę, a placki wytwarzane z mąki amarantusowej miały wojownikom dawać nadludzką moc! Obok fasoli, ziemniaków i kukurydzy był dla nich podstawą diety.

Cebulę pokroić na kawałki i podsmażyć na oliwie. Mąkę amarantusową wymieszać z jajkami, solą i mlekiem (dodać wedle uznania, tak, żeby ciasto nie było za rzadkie, konsystencją powinno przypominać masę na placki ziemniaczane). Dodać podsmażoną cebulkę do ciasta. Rozgrzać oliwę na patelni i smażyć placki wykładając ciasto łyżką stołową.

Dla uzyskania lepszej konsystencji ciasta można zmieszać mąkę zwykłą z amarantusową. Do ciasta na placki można też dodać szczypiorek albo marchewkę - wszystko wedle uznania. Placuszki smakują najlepiej z kefirem albo posmarowane śmietaną.

Smacznego!

Tekst: Magda Ostrowska-Dołęgowska

Przeczytaj także: Szarłat - złoto Inków

Dołącz do nas na Facebooku.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.