Nie przepadam za gipsem

Czy po naderwaniu mięśni łydki można wrócić do biegania? - pyta Nasz Czytelnik Jacek. Fachową radą służy Nasza ekspertka dr Urszula Zdanowicz.

Jacek: Doznałem kontuzji łydki - USG wskazuje na naderwanie ( II/III st.) głowy przyśrodkowej mięśnia brzuchatego łydki na wysokości połączenia mięśniowo-ścięgnistego. Czy w takim przypadku konieczny jest gips przez cztery tygodnie? Co robić dalej, by wrócić do amatorskiego sportu?

Dr Urszula Zdanowicz: Uszkodzenie, które pan opisuje jest tak naprawdę częściowym uszkodzeniem ścięgna Achillesa (pęczka od głowy przyśrodkowej mięśnia brzuchatego łydki). Po takiej kontuzji jest jak najbardziej możliwy pełny powrót nawet do wyczynowego sportu, jednakże pod warunkiem wykonania operacyjnej rekonstrukcji tych uszkodzonych włókien. Następnego dnia po operacji rozpoczyna się intensywna rehabilitacja. Nie stosuje się gipsu po takich zabiegach, gdyż sprzyja to ponownym kontuzjom w tym samym miejscu. Powinien wrócić pan do sportu po ok. 2-3 miesiącach. Warto też (już po zakończeniu leczenia) wykonać badania biomechaniczne, ocenę biegu itd. - gdyż właśnie niesymetryczna praca mięśni łydki jest jednym z czynników predysponujących do takich urazów. Po tych badaniach będzie można polecić panu ćwiczenia profilaktyczne, może wkładki do butów - aby już więcej nie miał pan takich problemów.

* Dr Urszula Zdanowicz - ortopeda traumatolog sportowy. Jest w zespole lekarzy opiekujących się polskimi olimpijczykami i w Zarządzie Komisji Medycznej PZPN. W latach 2005-2007 była członkiem Zarządu Komisji Medycznej PKOl, była w ekipie medycznej w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie. Od 2004 do 2008 r. w zespole lekarzy opiekujących się kadrą narodową i olimpijską Polskiego Związku Pływackiego. Pracuje w klinice Carolina Medical Center w Warszawie, specjalizuje się w leczeniu urazów sportowych, chirurgii rekonstrukcyjnej i artroskopowej. Trenowała pływanie, biega, jeździ na nartach i rowerze.