Jak tanio biegać?

Bieganie to niedrogi sport. Ale może być jeszcze tańszy. Jak zrobić, żeby biegać ekonomicznie, czyli tanio. Oto kilka wskazówek.

Na początek powtórzmy rzecz oczywistą bieganie jest tanim sportem . Wystarczy je choćby porównać do tenisa. Tu nie dość, że trzeba zainwestować sporo pieniędzy w sprzęt, to jeszcze trzeba gdzieś trenować i grać. To jak wiadomo kosztuje. W bieganiu też trzeba się wykosztować na sprzęt, ale akurat jeśli chodzi o miejsce, to za nie płacić nie trzeba, a często nawet się nie da. Bo jak płacić, za truchtanie parkowymi alejami, chodnikami albo leśnymi ścieżkami? To wszystko mamy za darmo i zazwyczaj na wyciągnięcie nogi.

W takim razie jak można oszczędzać na bieganiu? Sposobów jest dużo. Ciekawe zestawienie przygotowali eksperci serwisu biegowego running.about.com. Wprawdzie niektóre punkty oszczędnościowe nie przystają do polskiej rzeczywistości (np. oszczędzanie na osobistym trenerze), ale niektóre wydają się na tyle uniwersalne, że wypadałoby o nich wspomnieć, a nawet wprowadzić w życie.

Oto kilka wybranych propozycji oszczędnego biegania:

1. kupujcie starsze modele butów - jest w tym logika. Najnowszy sprzęt jest zazwyczaj/zawsze (niepotrzebne skreślić) najdroższy. Nam jednak nie zawsze potrzebne jest to co dopiero zeszło z taśmy produkcyjnej z technologiami rodem z Gwiezdnych Wojen. W większości wypadków wystarczą nam w zupełności np. modele sprzed roku. Są przede wszystkim dużo tańsze, a roczne ''kosmiczne'' technologie zazwyczaj spełnią nasze oczekiwania. Takie buty najlepiej oczywiście kupować podczas posezonowych wyprzedaży. Jeśli takowych akurat nie ma, bez większych problemów możemy znaleźć tanie stare buty w internecie. Rozwiązaniem są także outlety. Coś o tym wiem, bo jakiś czas temu właśnie w takim miejscu kupiłem swoje ''biegacze''. Upatrzyłem pasujący model i kupiłem duuużo taniej niż w normalnym sklepie.

2. kupujcie na wyprzedażach - temat wraca jak bumerang, bo jak się okazuje dotyczy nie tylko obuwia biegowego, ale generalnie całej odzieży dla biegacza. Tą kupować warto właśnie na posezonowych "sale'ach''. Nie dość, że oszczędzamy, to jeszcze możemy sobie pozwolić na kupno ciuchów, które w normalnej cenie są poza naszym zasięgiem.

3. zadbaj o swoje buty - żywotność butów biegowych to mniej więcej 1000 km (wiem, że w niektórych można biegać nawet 1500 km). Żeby obuwie dotrwało do swojego końca trzeba o nic dbać. Jak? To proste. Przede wszystkim niech służą tylko do biegania. Darujmy sobie w nich spacery z psem, jazdę na rowerze czy nawet wynoszenie śmieci. Kiedy buty są w stanie spoczynku trzymajmy się w chłodnym suchym miejscu. Zapomnijmy o trzymaniu w worku, szczelnie zamkniętej szafce, torbie sportowej czy bagażniku. Jeśli chodzi o kwestie higieniczne, to czyśćmy nasze buty szczotką, mydłem i zimną wodą. Nie szalejmy z detergentami. Przyznam, że moje buty ze szczotką jeszcze się nie spotkały. Do grona brudasów wprwadzie się nie zaliczają, ale nie są też wzorem czystego buta. Mój sposób na ich czyszczenie jest prosty - staram się nie wpadać w błoto, a jeśli mi się nie udaje, to czekam aż wyschnie i samo odpadnie przy tym, czy kolejnym treningu.

4. nie wydawajcie zbędnej kasy na izotoniki - napoje izotoniczne robią w Polsce coraz większą furorę. Na rynku jest ich od zatrzęsienia, ceny jednak nie są zbyt niskie. Kupowanie przy okazji każdego treningu napoju izotonicznego to w skali miesiąca spory wydatek. A można go zminimalizować. Jak? Kupując koncentraty. Dzięki temu sami robimy sobie napój, który kosztuje nas znacznie mniej niż gotowiec ze sklepu.

5. nie łapcie kontuzji - wszelkiej maści urazy to koszty nie tylko dla naszego organizmu, ale także portfela. Z kontuzją nie możemy biegać, więc wypadamy z naszego treningowego rytmu (odbudowa bywa trudna). Kontuzja to także wydatek finansowy - na lekarza, badania, leki itp. Unikanie kontuzji jest w sumie bezkosztowe. Jeśli bieganie poprzedzamy właściwą rozgrzewką, podczas biegania nie forsujemy nadmiernie organizmu, a po bieganiu robimy prawidłowe rozciąganie, to powinniśmy uniknąć urazów. Te oczywiście mogą się przydarzyć, ale stosując się do zasad odpowiednio minimalizujemy ich ryzyko.

To tylko kilka wybranych opcji oszczędnego biegania. Rozwiązań jest jeszcze wiele. Jakieś propozycje? Piszcie - polskabiega@agora.pl oraz na naszym forum .