2:07:39 - Heniu Szost wraca z Japonii z rekordem Polski w maratonie!

Na metę wbiegł jako drugi - co już moglibyśmy uznać za wielki sukces. Jednak największym zaskoczeniem i radością jest to, co można było zobaczyć na zegarze, gdy Henryk Szost - polski maratończyk przecinał linię mety. 2:07:39 to nowy rekord Polski. Rekord, na który czekaliśmy od 9 lat. Lepszy o całą minutę i 44 sekundy od poprzedniego, należącego do Grzegorza Gajdusa.

Pół świata drogi stąd, 4 marca, o godzinie 12:30 japońskiego czasu, rozpoczął się 67. Lake Biwa Marathon. W deszczowy, zimny dzień, wpadając zziębnięty na metę, Heniu pokazał prawdziwą klasę. Tym bardziej, że rywalizacja nie była łatwa. Ośmiu zawodników uzyskało wyniki poniżej 2:10, a siedmiu osiągnęło czasy poniżej rekordu Polski Grzegorza Gajdusa. Henryk Szost poprawił przy okazji swoją życiówkę o dwie minuty! Niewątpliwie zaprocentował trening, jaki zawodnik wykonywał przez ostatnie tygodnie w Nowym Meksyku, jak również praca z trenerem - Leonidem Shvetsovem.

Henryk Szost - rekordzista Polski w maratonie (kadr z filmu Aleksandry Szmigiel)Henryk Szost - rekordzista Polski w maratonie (kadr z filmu Aleksandry Szmigiel) Aleksandra Szmigiel

fot. Aleksandra Szmigiel

Przeczytaj rozmowę z Henrykiem Szostem o kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie w Londynie, o treningu, trenerze Leonidzie Shvetsovie.

Przeczytaj więcej na temat wyścigu, w którym Henryk Szost pobił rekord Polski w maratonie

Zobacz film Aleksandry Szmigiel o Henryku Szoście - maratończyku z gór:

 

Dołącz do nas na Facebooku.