Film "Ultra" ukazuje prawdziwe oblicze zmagań w Spartathlonie

"Ultra" to film węgierskiego biegacza o pasji do biegania, marzeniach, rozpaczy i radości ludzi, biorących udział w Spartathlonie, jednym z najsłynniejszych ultramaratonów świata. Aby dobiec do mety, muszą pokonać przede wszystkim swoje słabości.

Bohaterami filmu "Ultra" są uczestnicy Spartathlonu, czyli wyścigu, który uchodzi za jeden z najtrudniejszych biegów ultra w Europie. Trasa liczy 246 kilometrów, a zawodnicy na jej pokonanie mają dokładnie 36 godzin. Wyścig z Aten do Sparty to prawdziwa gratka dla ultramaratończyków, dla niektórych to spełnienie marzeń. Każdy z biegaczy wystawia swoje ciało i umysł na ogromną próbę. Aby dobiec do mety, muszą wygrać walkę ze swoimi słabościami i nawarstwiającym się zmęczeniem.

Balázs Simonyi, reżyser i producent filmu przybliża widzom sylwetki czterech ultramaratończyków, dla których bieganie jest ucieczką od problemów życia codziennego. To historia zwykłych biegaczy, walczących na trasie ze skrajnym wyczerpaniem, limitem czasu na punktach kontrolnych, otarciami i bólem. Niezależnie od wykształcenia, poziomu społecznego czy wykonywanego zawodu, na linii startu wszyscy uczestnicy biegu są równi. Każdy biegacz jest anonimowy i ma prawo do walki o spełnienie swoich marzeń. Obserwujemy chronologię tego długodystansowego biegu oraz jego „boczną linię”. Poznajemy przyjaciół i rodzinę sportowców, dla których udział w Spartathlonie jest niezwykle intensywnym przeżyciem.

 

"Ultra" to nie tylko film dla biegaczy, jego przekaz jest bardzo uniwersalny. Pokazane są tam wartości ponadczasowe, silna więź matki i syna, czy bezwarunkowa miłość żony do męża.

Bohaterowie filmu na trasie przeżywają wzloty i upadki. Dla Angela Pallaruelo jedynym wsparciem w trudnych chwilach była jego matka, która wspierała go i motywowała przez cały bieg. Pallaruelo nie ukończył zawodów, ale wiedział, że dokonał czegoś niezwykłego i dopingował innych na mecie.

Belo Szabo, podjął próbę pokonania trasy z Aten do Sparty już po raz szósty. Niestety, z racji pięciu nieukończonych biegów, regulamin zawodów wykluczył go ze startu w oficjalnych zawodach. Bez względu na to, w samotnym biegu, zdobył Spartę poza konkursem. Nie osiągnąłby tego sukcesu bez nieocenionej pomocy swojej żony. To ona była dla niego ogromnym wsparciem, mimo tego, że bardzo bała się o zdrowie męża. Szabo, nie miał żadnej opieki od strony organizatorów. Wszystko robił na własną rękę.

To nazwisko zapełnia 15 stron książki telefonicznej. Nie miałem żadnych talentów. Byłem idealnie przeciętny. Ale chciałem coś osiągnąć, więc zacząłem biegać.

- powiedział Szabo.

Wszystkie życiorysy uczestników są równie frapujące, jak ich zmagania na trasie – życiowe sukcesy i niepowodzenia, mieszają się z tymi sportowymi podczas rywalizacji. Każdy kilometr wyścigu dostarcza im innych odczuć i emocji. Reżyserowi, który sam kilkakrotnie startował w Spartathlonie, udaje się pokazać zdeterminowanych ludzi z ogromną pasją do biegania. Ekstremalny sport to sposób na ucieczkę od codzienności.

Każda scena filmu budzi wile skrajnych emocji. Od współczucia, po podziw i szacunek. Dialogi są bardzo proste, a cisza bardzo wymowna. To szczery do bólu film dokumentalny o sile ludzkich marzeń, pasji i zaangażowaniu.

Film "Ultra", możesz obejrzeć na dużym ekranie w ramach 15. Festiwalu Filmowym Millennium Docs Against Gravity. Gdzie zostanie wyświetlonych aż 160 filmów, które oferują to, co w kinie najważniejsze – emocje!