Dwóch zwycięzców podczas Maratonu w Toruniu. Co tam się stało?

35. Maraton w Toruniu zakończył się dwoma pierwszymi miejscami. W wyniku pomyłki, lider biegu pobiegł złą, nieco krótszą trasą. Organizatorzy przepraszają za zamieszanie.

Podczas 35. Toruń Maraton doszło do skandalu. Lider biegu Paweł Kosek został poprowadzony złą, nieco krótszą trasą. Prowadzący czołówkę quad pomylił trasę. W wyniku zamieszania Kosek przekroczył metę jako pierwszy, ale stracony dystans musiał nadrobić pod nadzorem organizatorów.

Poniżej oficjalne oświadczenie dotyczące zaistniałej sytuacji.

Bartosz Mazerski teoretycznie dobiegł jako drugi. Dopiero po przebiegnięciu linii mety dowiedział się o zaistniałej sytuacji. Początkowo nie chciał się zgodzić na werdykt sędziów, o przyznaniu dwóch pierwszych miejsc.

- To skandal, tyle mogę powiedzieć. Wbiegam pierwszy na metę, a później się okazuje, że ktoś finiszował przede mną

powiedział Mazerski.

Według cząstkowych międzyczasów Paweł Kosek jeszcze na 10 km miał minutową przewagę nad Bartoszem Mazerskim. Na 30 km różnica wynosiła już ok. 15 min.

Ostatecznie obaj Panowie uzyskali identyczny czas, tym samym zajmując ex aequo najwyższy stopień podium.

Wyniki:

Mężczyźni:

1. Kosek Paweł - 2:34:37
1. Mazerski Bartosz - 2:34:37
2. Dembowski Bartosz - 2:37:55
3. Piróg Arkadiusz - 2:41:20

Kobiety:

1. Paduszyńska Wioletta- 2:52:04
2. Petkeviciene Loreta - 3:01:35
3. Czarnecka Lidia- 3:08:08

Pełne wyniki znajdziesz TU