Rosjanie chcą odebrania Polsce wielkiej imprezy. Jest reakcja Jędrzejczak

W 2027 roku w Rzeszowie odbędą się mistrzostwa Europy w skokach do wody. Impreza będzie zorganizowana przez Polski Związek Pływacki. W Rosji rozpoczęły się głośne protesty. Związek nie ukrywa, że nie chce dopuścić do startu tamtejszych zawodników. Głos zabrała szefowa PZP. Otylia Jędrzejczak stawia sprawę jasno - jeśli World Aquatics wymusi udział Rosjan, Polska zrezygnuje z organizacji imprezy.
Otylia Jędrzejczak
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

World Aquatics, czyli światowa federacja pływacka, kilka miesięcy temu zadecydowała o przywróceniu Rosjan i Białorusinów do rywalizacji sportowej. Stało się to w przeddzień mistrzostw Europy w Lublinie, co natychmiast spowodowało głośne protesty w rosyjskich mediach. Nie udało się jednak wymusić ich startu na tych zawodach.

Zobacz wideo Bogusław Leśnodorski finansował karierę Igi Świątek? "To on polecił Darię"

Szefowa Polskiego Związku Pływackiego, Otylia Jędrzejczak, jasno wyraziła swoje zdanie w tej sprawie. - Nawet jeśli za stanowisko naszego kraju na polskie pływanie zostaną nałożone sankcje w postaci braku przyznawania nam imprez na kolejne lata, to trudno, jestem gotowa takie sankcje przyjąć - powiedziała w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem, dziennikarzem Sport.pl.

Rosjanie oburzeni zachowaniem Polaków

Tymczasem w przyszłym roku w Rzeszowie mają odbyć się mistrzostwa Europy w skokach do wody. Stanowisko PZP się nie zmienia - jeżeli działania wojenne za naszą wschodnią granicą wciąż będą prowadzone, na zawodach zabraknie zawodników z Rosji i Ukrainy. To rozzłościło Rosjan.

Zobacz też: Europa buntuje się przeciw decyzji o powrocie Rosjan. W tle dwa podejrzane indywidua

Jak zazwyczaj, głos zabrała Swietłana Żurowa. - Jak oni mogą zabronić nam udziału? Wtedy zabiorą im mistrzostwa Europy. To jest jak najbardziej prawdopodobne, międzynarodowa federacja może zdecydować się na taki krok. Najwyraźniej powinno się zastrzec, że kraj gospodarz musi przyjąć wszystkich uczestników, bez względu na wszystko - stwierdziła. 

Zdecydowana odpowiedź Otylii Jędrzejczak

Teraz polskie stanowisko przedstawiła Otylia Jędrzejczak. Stawia sprawę jasno. - Poinformowałam europejskie władze, że dziś nie jestem w stanie podjąć decyzji, czy zrezygnujemy z planowanych na sierpień przyszłego roku mistrzostw w Rzeszowie, czy też nie. Nie wiem, jaka wówczas będzie sytuacja polityczna na świecie. Jeżeli dalej będzie trwała wojna tuż przy naszej granicy, to my jako Polska takiej imprezy z udziałem Rosjan u siebie nie zorganizujemy - słowa prezes PZP cytuje Interia Sport.

Sytuacja jest więc klarowna. Jeżeli wojna w Ukrainie będzie trwać, a World Aquatics opowie się za udziałem Rosjan w ME, to Polska z organizacji tych zawodów po prostu zrezygnuje. Jędrzejczak po raz kolejny ostro sprzeciwia się przywróceniu Rosjan do sportu. - Jako jedyna byłam temu przeciwna - mówiła na temat głosowania, po którym federacja postanowiła dopuścić rosyjskich pływaków do zawodów międzynarodowych.

Więcej o: