Justyna Burska była wielokrotną mistrzynią Polski oraz rekordzistką kraju w pływaniu. Reprezentowała Polskę także na imprezach międzynarodowych m.in. MŚ w Budapeszcie czy Gwangju. W niedzielę Polskę obiegły smutne informacje o śmierci 29-latki. "Z wielkim smutkiem i ogromnym żalem przyjęliśmy informację o tragicznej śmierci naszej byłej zawodniczki, koleżanki, przyjaciółki – Justyny Burskiej. To niewyobrażalna tragedia, której długo nie będziemy w stanie zaakceptować i się z nią pogodzić" - poinformował były klub Burskiej, UKS Piątka Konstantynów Łódzki.
Burska zginęła w wypadku, do którego doszło w sobotę 17 sierpnia w okolicach Olsztyna na skrzyżowaniu dróg krajowej i wojewódzkiej. "Fakt" ustalił szczegóły wypadku.
- Nastąpił on w godzinach wieczornych. Zginęła 29-letnia motocyklistka. 23-letni kierowca Toyoty nie ustąpił jej pierwszeństwa. Wyjeżdżał on na drogę od strony Różnowa. Jest tam umieszczony znak "stopu" i znak obowiązku ustąpienia pierwszeństwa. Niestety kierujący nie ustąpił go i doszło do zderzenia - powiedziała na łamach źródła kom. Anna Balińska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
Niebawem 23-letni sprawca ma usłyszeć zarzuty. - Mężczyzna usłyszy zarzuty. Nie został zatrzymany. Już przeprowadzono czynności z jego udziałem. W prokuraturze prawdopodobnie usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, natomiast to przedstawiać będzie już sam prokurator - przekazała Balińska.
Burska zginęła w wieku 29 lat. W ostatnich latach była trenerką pływania. Pracowała w Olsztynie.