Świetny występ w Berlinie zaliczył ostatnio Ksawery Masiuk. W sobotę nasz 18-letni pływak zajął trzecie miejsce na dystansie 50 metrów stylem grzbietowym. To jego pierwsze podium w zawodach rangi pływackiego Pucharu Świata w karierze. - Szybkie pływanie już się zaczęło - powiedział.
Lepsi od Ksawerego Masiuka okazali się jedynie Amerykanin Michael Andrew (czas: 24,47) i Australijczyk Isaac Cooper (24,59). Polak stracił do zwycięzcy 0,62 s. W finałowym wyścigu poprawił się prawie o 0,3 sekundy w stosunku do eliminacji (25,37). W Berlinie na tym dystansie startowało 35 zawodników.
Dzień później Masiuk znów był trzeci - tym razem na 100 metrów stylem grzbietowym. Jego czas to 54,20 s. Szybsi byli tylko Włoch Thomas Ceccon (52,27) i Japończyk Ryosuke Irie (54,05).
Nadzieje rosną
Jak nasz zawodnik ocenia swoje wyniki ze stolicy Niemiec? - Są dla mnie motywacją na początek długiego sezonu. Bardzo dobrze jest wrócić do ścigania się na zawodach międzynarodowych z miejscami na podium - powiedział w wypowiedzi przekazanej polskim mediom.
- Cała stawka pokazała, że szybkie pływanie już się zaczęło. Niektórzy z czołówki zbliżali się nawet do swoich rekordów życiowych. Sezon zapowiada się bardzo ekscytująco - dodaje Masiuk.
Główny cel dla Ksawerego Masiuka na najbliższe miesiące to przygotowanie idealnej formy pod igrzyska olimpijskie w Paryżu. 18-latek jest jedną z naszych medalowych nadziei w stolicy Francji. Pod koniec ubiegłego roku Masiuk zdobył w Budapeszcie brązowy medal mistrzostw świata seniorów na dystansie 50 metrów stylem grzbietowym. W tegorocznych mistrzostwach rozgrywanych w Fukuoce zajął czwarte miejsce w tej samej konkurencji.
W Japonii był także szósty na 100 metrów grzbietem. Wyniki na dłuższym dystansie są kluczowe w kontekście igrzysk, bo w zawodach olimpijskich nie przewiduje się rywalizacji na 50 metrów.
- Mam świadomość oczekiwań, ale sądzę, że większą presję nakładam na siebie sam. Jeśli ktoś uważa, że powinienem zdobyć medal, to oczywiście cieszę się, że tak myśli i dopinguje mnie w tym. Ale mam taką mentalność, że po prostu sam wiem, że chcę być jak najlepszy i nic tego nie zmieni. Nie czuję większej presji, gdy o tym wszystkim myślę - opowiadał młody pływak w rozmowie ze Sport.pl.
Nowe pokolenie
W Fukuoce furorę zrobił inny nastolatek z Polski - Krzysztof Chmielewski. Wywalczył srebrny medal na 200 metrów stylem motylkowym. Lata temu w tej konkurencji największe osiągnięcia odnosiła Otylia Jędrzejczak, dziś prezes Polskiego Związku Pływackiego.
- Kadra nam się odmłodziła. I to jest siła. Powinniśmy być mocni nie tylko w Paryżu, ale i na następnych igrzyskach. Poza Katarzyną Wasick wszyscy w naszej kadrze są młodzi - opowiadała Jędrzejczak w wywiadzie dla Sport.pl.
Oprócz 19-letniego Chmielewskiego i 18-letniego Masiuka coraz głośniej także m.in. o 23-letnim Jakubie Majerskim czy 18-letniej Laurze Bernat. Cała czwórka wywalczyła już minima olimpijskie. Igrzyska w Paryżu potrwają od 27 lipca do 11 sierpnia 2024.