"Albo operacja i koniec kariery." Wasick już wybrała. Nowa rzeczywistość

Katarzyna Wasick wywalczyła srebrny medal na 50 metrów stylem dowolnym podczas pływackich mistrzostw świata w Budapeszcie. Polka w zeszłym roku zaczęła mierzyć się z problemami z barkiem. - Lekarz powiedział: albo operacja i koniec kariery, albo zacznę mądrze podchodzić do tematu barku - wyznała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" po zdobyciu medalu nasza pływaczka.

Wasick w sobotniej rywalizacji w Budapeszcie przegrała tylko z genialną Szwedką Sarah Sjostorm. Już przed finałowym wyścigiem zagranicznie eksperci zapowiadali, że będą to emocjonujące zmagania. Zwłaszcza że Polka osiągnęła ich zdaniem "ostateczną formę".

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

Pierwszy sukces MŚ Katarzyny Wasick na długim basenie. "W tym wieku również można zdobywać medale"

Katarzyna Wasick najpierw kapitalnie popłynęła w półfinał, bijąc rekord Polski, a później wywalczyła srebro na 50 metrów stylem dowolnym. Dla 30-letniej pływaczki jest to pierwszy krążek zdobyty na basenie długim. - Udowodniłam, że jeszcze mam coś do pokazania w tym sporcie i to nie powinien być koniec - powiedziała Polka po zakończonej rywalizacji w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego"

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

Katarzyna WasickNowy rekord Polski. Kapitalna Katarzyna Wasick nie dała szans rywalkom [WIDEO]

- Oczywiście, zdaję sobie sprawę ze swoich niedoskonałości, wiem, co muszę poprawić. Każdy jest inny. Ksawery Masiuk staje na podium w wieku 17 lat, ja musiałam do tego dojrzeć. Dlatego tak bardzo to przeżywam. Droga, którą przeszłam, kosztowała mnie wiele wyrzeczeń i poświęcenia. I to nie tylko mnie, ale też bliskich, którzy zresztą byli w Budapeszcie i mnie wspierali. Mój sukces to też sygnał dla innych doświadczonych pływaków – w tym wieku również można zdobywać medale - dodała reprezentantka Polski

Problemy z barkiem polskiej medalistki. "Musiałam odnaleźć się w nowej rzeczywistości"

W ubiegłym roku Wasick zaczęła zmagać się z problemami z barkiem. Polka musiała przystosować się do nowego sposobu życia i treningów, aby móc kontynuować swoją karierę. - Musiałam się wtedy odnaleźć w nowej dla siebie rzeczywistości. Po ubiegłorocznych MŚ na krótkim basenie w Abu Zabi, gdzie zdobyłam brąz, badał mnie najlepszy w Polsce specjalista. Nie wierzył, że w takim stanie zdobyłam tam medal - zaznaczyła wicemistrzyni świata.

Budapeszt, 25.06.2022. Ksawery Masiuk brązowym medalistą mistrzostw świata na 50 metrów stylem grzbietowymPolak na podium odebrał srebro. Potem okazało się, że sędziowie zmienili wyniki

- Lekarz postawił sprawę naprawdę jasno: albo operacja i koniec kariery, albo zacznę do tematu barku mądrze podchodzić. Muszę więc dbać o swoje ciało, bo wtedy nie będzie mi ono przeszkadzało w treningach i pływaniu. Potraktowałam te zalecenia bardzo profesjonalnie - wyznała 30-letnia pływaczka.

Wasick zaznaczyła, że wraz ze swoim sztabem musiała wprowadzić pewne modyfikacje w planie treningowym. Nie przeszkadza jej to jednak w czerpaniu radości ze swojej pracy. - Kilka zmian wprowadziliśmy. Cieszę się, bo sztab trenerski mi ufał i słuchał mojego ciała. Wierzyli mi w każdej kwestii, nie zarzucali tego, że np. udaję, tylko – jeśli była taka konieczność – modyfikowali treningi.

Więcej o: