Burza w USA. Lia została sama na podium. To nie był protest

Michał Kiedrowski
Lia Thomas wygrała uniwersyteckie mistrzostwa USA w pływaniu stylem dowolnym na dystansie 500 jardów. Już sam jej występ wzbudził kontrowersje, a triumf dodatkowo rozgrzał dyskusję.

Przed samym startem Thomas doszło do sporej przepychanki na tle przepisów. Według międzynarodowej federacji pływania (FINA) transpłciowe zawodniczki mogą występować po trzyletniej kuracji hormonalnej obniżenia poziomu testosteronu. NCAA - organizacja, która kieruje sportem akademickim w USA - wymaga – tak jak Międzynarodowy Komitet Olimpijski – tylko 24-miesiecznej kuracji. Jednak tuż przed akademickimi mistrzostwami wydała oświadczenie, że zastosuje reguły FINA. To wywołało protesty organizacji LGBTQ+, bo Thomas nie spełniała tego warunku. Obniżanie testosteronu rozpoczęła 33 miesiące wcześniej. I NCAA szybko się wycofała, Thomas dostała zgodę na start. 

Zobacz wideo

Reprezentująca Uniwersytet Pensylwanii Thomas zdobyła złoto w koronnej konkurencji – 500 jardów stylem dowolnym. Na mecie wyprzedziła wicemistrzynię olimpijską z Tokio Emmę Weyant, ale w rywalizacji na 400 m stylem zmiennym. Thomas uzyskała czas 4.33,34. Od srebrnej medalistki była lepsza o 1,75 s. Czas zwyciężczyni był aż o dziewięć sekund gorszy od rekordu Katie Ledecky na tym dystansie.  

Reprezentacja Polski podczas meczu z AngliąPolacy naciskają na Leroy Merlin ws. Rosji. PZPN bezradny

- To, że tu jestem, bardzo wiele dla mnie znaczy - powiedziała Thomas w rozmowie z byłą mistrzynią olimpijską Elisabeth Beisel, która na pływalni pracowała dla ESPN. 

Lia Thomas przyjęta wyraźnie chłodno

Nie obyło się bez kontrowersji. Już w trakcie prezentacji, gdy przedstawieniu każdej zawodniczki z finału towarzyszyły brawa i okrzyki, w przypadku Thomas kibice byli milczący. Obecna na trybunach Beth Stelzer wywiesiła baner z nazwą organizacji Save Women’s Sports. Ta feministyczna fundacja przeciwstawiała włączeniu transpłciowej Thomas do rywalizacji.  

Podobnie było, gdy zawodniczka stawała na podium. Wtedy też widownia przyjęła ją dużo chłodniej niż rywalki z drugiego i trzeciego miejsca.  

Wiele kontrowersji wywołało też zdjęcie, do którego pozowały zawodniczki po dekoracji. Thomas została sama na podium, podczas gdy srebrna medalistka Weyant, brązowa - Erica Sullivan oraz czwarta Brooke Forde stanęły do zdjęcia we trzy obok siebie. To zostało jednoznacznie zinterpretowane jako manifestacja "prawdziwego" podium w tej rywalizacji.

W Polsce za tym tropem poszła Konfederacja, podpisując zdjęcie na profilu na Twitterze: "pozostałe uczestniczki zawodów ostentacyjnie demonstrują przy rozdaniu nagród".

Transpłciowe dziewczęta i kobiety nie są na tej liście zagrożeń kobiecego sportu

Sullivan na Instagramie zaprzeczyła jednak, że taki był zamiar. Wręcz przeciwnie: wicemistrzyni olimpijska z Tokio na 1500 m stylem dowolnym napisała, że popiera Thomas i jej pragnienie rywalizacji w gronie kobiet. Jeśli chodzi natomiast o zdjęcie, to Sullivan, Weyant i Forde chciały sobie zrobić zdjęcie razem, bo są przyjaciółkami z olimpijskiego teamu USA z igrzysk w Tokio. Forde też zdobyła w Japonii srebrny medal – w sztafecie 4x200 m. 

Sullivan opublikowała nawet felieton w "Newsweeku", stając w obronie Thomas.  

Jako zawodniczka mogę powiedzieć, że wiem, jakie są prawdziwe zagrożenia dla kobiecego sportu: wykorzystywanie seksualne, molestowanie, nierówne płace i szanse rywalizacji oraz brak kobiet na kierowniczych stanowiskach. Transpłciowe dziewczęta i kobiety nie są nigdzie na tej liście

Zwolennicy i przeciwnicy startów Thomas stanęli po dwóch stronach ulicy

Protesty odbyły się też przed obiektem, w którym w Atlancie rywalizowali studenci. Zebrało się tam około 20 osób z organizacji Save Women’s Sports i Young Women for America. Po drugiej stronie ulicy stali natomiast studenci Georgia Institute of Technology, którzy wspierali Thomas. - Oni przynoszą nienawiść - powiedziała stacji ESPN studentka, Naiki Kaffezakis, mając na myśli protestujących przeciwko Thomas. 

Przyjazd piłkarzy reprezentacji Polski w piłce nożnej do hotelu w KatowicachBezdomny porysował porsche na zgrupowaniu kadry. Twierdził, że należy do niego

Gospodarzem imprezy, która odbywała się w kompleksie McAuley Aquatic Centre, była Georgia Tech.

Organizacja Concerned Women for America ogłosiła, że złożyła skargę na Uniwersytet w Pensylwanii. Jej zdaniem dopuszczenie Thomas do rywalizacji kobiet narusza z IX poprawkę do amerykańskiej konstytucji. Skrótowo rzecz ujmując, IX poprawka mówi o równouprawnieniu kobiet.  

List protestacyjny do NCAA napisała Węgierka Reka Gyorgy, która w 2016 r. startowała w igrzyskach olimpijskich. Teraz nie dostała się do finału B mistrzostw NCAA, zajmując w eliminacjach 17. miejsce. 

"To był mój ostatni start jako studentki i czuję się sfrustrowana. Czuję, jakby finałowe miejsce zostało mi odebrane przez decyzję NCAA. Wiem - można powiedzieć, że miałam możliwość popłynięcia szybciej, aby dostać się do finałowej szesnastki - ale ta sytuacja jest trochę inna i nic nie poradzę, że czuję się wściekła i smutna. To mnie zraniło, tak samo jak mój zespół i inne kobiety w basenie" - napisała Gyorgy.

"Przyszłość kobiecego sportu jest bardzo krucha"

O występie Thomas wypowiedział się też szef międzynarodowej federacji lekkoatletycznej (World Athletics) Sebastian Coe. - Przyszłość kobiecego sportu jest krucha. To delikatne kwestie społeczne, wykraczające daleko poza sport. A ja nie mam luksusu wdawania się w niekończące się dyskusje o szkołach filozofii moralnej - powiedział Brytyjczyk podczas halowych mistrzostw świata w Belgradzie. - Płeć społeczna nie może być ważniejsza od biologii - dodał.

Iga Świątek i Caroline WozniackiIga Świątek zachwyciła byłą liderkę rankingu WTA. Kapitalny scenariusz. "A czemu nie?"

Coe jest zdania, że obowiązujące obecnie wymogi dotyczące poziomu testosteronu u transpłciowych kobiet powinny być wydłużone. W lekkoatletyce obecnie wymóg obniżonego testosteronu obwiązuje 12 miesięcy przed zawodami.  

Thomas w Atlancie startowała również na dystansach 200 jarów i 100 jardów. Na tym pierwszym dystansie była piąta, a na drugim - ósma. 

Więcej o: