Ukraińska trenerka cudem przeżyła ostrzał. "Myślałam, że umrę pogrzebana żywcem"

Ajuna Morozowa, trenerka pływaków, tylko cudem przeżyła bombardowanie Charkowa. - Myślałam, że umrę pogrzebana żywcem - zdradza Ukrainka.

W czwartek wieczór Charków wciąż pozostaje pod rękami Ukraińców, choć sytuacja jest niezwykle trudna. Rosyjskie pociski, bomby i rakiety uderzają w budynki mieszkalne i centrum miasta. I co najgorsze: zabijają niewinnych cywilów, w tym kobiety i dzieci. Niewiele brakowało, a jedną z ofiar rosyjskiej inwazji na Ukrainę byłaby Ajuna Morozowa, ukraińska trenerka pływaków. Na szczęście przeżyła, choć przez kilka godzin była uwięziona w gruzach piwnicy budynku, który został ostrzelany rakietami.

Zobacz wideo Polacy rozwiązali kontrakty z rosyjską organizacją. "Decyzję podjęliśmy w minutę"

Polska RosjaMiędzy czołgiem a niebytem. Krychowiak utknął w Rosji. Jego sytuacja jest patowa

- Pracowałam jako wolontariuszka i wydawałam posiłki żołnierzom. W obliczu takiej sytuacji nie mogę stać na uboczu. To jest mój kraj! I to w tym kraju planuję zostać ministrem młodzieży i sportu. Leżąc pod gruzami modliłam się do wszystkich bogów we wszystkich językach, jakie znam. Nie mogłam się ruszyć i tylko płakałam głośno. Myślałam, że umrę pogrzebana żywcem. Na szczęście mnie znalazł Żenia, jeden z wolontariuszy - serwis stateofswimming.com relacjonuje Morozową.

Morozowa to uznana ukraińska trenerka. Przez lata prowadziła Mychajło Romanczuka, medalistę mistrzostw Europy i świata.

Świat sportowy reaguje na wojnę

Tyle szczęścia, co trenerka pływania, nie mieli dwaj piłkarze. Witalij Sapyło i Dima Martynenko zmarli podczas wojny na Ukrainie. Nie żyje także Jewhen Małyszew, młody ukraiński biathlonista. 19-latek zginął w akcji podczas pełnienia służby wojskowej. 

Erling Haaland i XaviBarcelona wpadła na pomysł, by ściągnąć Haalanda. Zaangażowany jest nawet Xavi

Świat sportu stara się reagować na bieżące wydarzenia. Takie organizacje jak FIFA czy MKOL wykluczyły Rosjan i Białorusinów ze swoich struktur. No i rozpoczął się efekt domina. Kolejny ruch należał do światowej federacji siatkówki. 1 marca okazało się, że Rosjanie nie zorganizują tegorocznych mistrzostw świata. Z każdym dniem dowiadujemy się o coraz większych sankcjach dla Rosjan.

- Jestem dumny z jedności świata. Widzę wspólne działanie MKOl, UEFA, FIFA, Formuły 1, federacji bokserskich oraz innych organizacji i czuję dumę. Nie mam nic przeciwko rosyjskim sportowcom, ale oni reprezentują reżim, więc siłą rzeczy mają związek z tą wojną. Ważne jest, aby pokazać światu, że ta wojna nie jest w porządku - na łamach Sky Sports mówił Władimir Kliczko, legendarny pięściarz, który broni Kijowa.

Więcej o: