Pływanie. Mistrzostwa Europy w Szczecinie na 25-metrowym basenie. Złoty spokój Czerniaka

Konrad Czerniak dwukrotnym mistrzem Europy i brązowym medalistą. Radosław Kawęcki dwukrotnym mistrzem. Polacy wywalczyli w Szczecinie aż osiem medali, w tym pięć złotych

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

Czerniak do złotych medali na 50 m stylem dowolnym i 100 m delfinem dodał w niedzielę brąz na 50 m delfinem. Kawęcki do swojego złota na 50 m grzbietowym, dorzucił złoto na 100 m tym samym stylem.

Bardziej medalodajne dla Polski były tylko mistrzostwa Europy na krótkim basenie w Trieście w 2005 r., odbywające się w złotych czasach pływania z gwiazdami pierwszej jasności - Otylią Jędrzejczak, Pawłem Korzeniowskim, Katarzyną Baranowską (dwa złota), Sławomirem Kuczką i Beatą Kamińską.

Czerniak, blisko dwumetrowy sprinter, wicemistrz świata na 100 m stylem motylkowym z Szanghaju, gdzie przegrał tylko z Michaelem Phelpsem, wyrasta na największą polską nadzieję na medal w igrzyskach olimpijskich w Londynie.

Mówią o tym nie tyle wyniki mistrzostw Europy na nieolimpijskim basenie w Szczecinie, w którym siłą rzeczy nie startują najlepsi na świecie, ile spokój, z jakim 22-latek z Puław znosi presję faworyta. W sporcie odporność psychiczna jest zwykle funkcją formy fizycznej, ale w sprintach, czyli konkurencjach, w których startuje Czerniak, jest wartością samą w sobie: jedno zawahanie, jeden skrócony ruch, źle wyliczony nawrót, błąd niezauważalny z trybun, może zadecydować o sukcesie lub porażce. W wywiadzie dla "Gazety" po mistrzostwach w Szanghaju jego zimna krew rzucała się w oczy. - Ja mam wszystko przemyślane. Na każdy wyścig mam inną taktykę, w każdym inaczej płynę, aby mieć jak najwięcej sił na finał. Finał też miałem przemyślany. Gdyby ktoś leciał "na żywioł", toby przepadł. Zwłaszcza w finale, gdzie jest potężny ładunek adrenaliny, trzeba zostawić sobie sporo zimnej krwi i zdrowego rozsądku, żeby nie pomyśleć: "Kurczę, jestem w tym finale, no to teraz lecę od razu na wariata" - mówił Czerniak.

Polak idzie drogą pływaków sprzed epoki trenera Pawła Słomińskiego, który osiągnął największe sukcesy, prowadząc m.in. Jędrzejczak i Korzeniowskiego w Polsce. Czerniak pracuje za granicą, jak tuziny zawodników sprzed lat, wśród których był też Bartosz Kizierowski, jego obecny trener.

Właśnie polski trener jest jedyną różnicą, jaka dzieli Czerniaka od innych, trenowanych w amerykańskich ośrodkach uniwersyteckich przez szkoleniowców z USA. Ale różnicą niewielką - Kizierowski jako trener jest właściwie Amerykaninem, tyle lat pracował w Berkeley z Mikiem Bottomem i Nortem Torntonem najpierw jako zawodnik, a później asystent trenera.

Za granicą - w USA - trenuje też Mateusz Sawrymowicz. Przez pewien czas dzielił apartament z Otylią Jędrzejczak, zanim mistrzyni olimpijska z Aten nie zmieniła Ameryki na Hiszpanię, a trenera na Kizierowskiego.

Sawrymowicz, mistrz świata na olimpijskim basenie na 1500 m sprzed czterech lat, wrócił do rodzinnego Szczecina na basen, który powstał również dzięki jego sukcesom. W sobotę Polak zdobył złoto w niezwykły sposób - płynąc w wolniejszej serii, do której go włączono ze względu na słabsze od rywali tegoroczne wyniki. Sawrymowicz popłynął w porannej sesji, start dziewięciu najlepszych zaplanowano na sobotnie popołudnie. - Po moim starcie pojechałem do domu i nie mogłem sobie znaleźć miejsca, co chwila patrzyłem na zegarek - mówił Sawrymowicz.

Polak przyszedł więc po południu na basen w charakterze nerwowego kibica. W końcówce nawet bardzo nerwowego, bo Mads Glaesner z Danii bardzo mocno finiszował. Polak wygrał przewagą zaledwie 0,07 sekundy!

Zupełnie innym przypadkiem jest Radosław Kawęcki, który po raz drugi zdobył złoto - tym razem na 100 m st. grzbietowym. On od zawsze trenuje w Drzonkowie pod Zieloną Górą.

Korzeniowski marzył o trzech medalach, skończyło się na brązie zdobytym w czwartek na 400 m st. dowolnym. W niedzielę Polak przegrał brąz z Laszlo Csehem o 0,18 s w wyścigu na 200 m dowolnym.

ME na krótkim basenie

* - najbardziej medalodajne dla Polski imprezy. W Trieście medale zdobyło ośmioro pływaków z Polski, w Szczecinie czworo plus sztafeta kobiet

Deszcz polskich medali na pływackich ME w Szczecinie [GALERIA] ?

Więcej o: