Pływanie. Paweł Słomiński: Reprezentacja Polski tylko na papierze

PRZEGLĄD PRASY: Były trener polskiej kadry pływackiej Paweł Słomiński przyznał w wywiadzie dla ?Polski the Times?, że dziś nasza reprezentacja istnieje już tylko na papierze. - W praktyce nie istnieje coś takiego - twierdzi twórca największych sukcesów w polskim pływaniu po mistrzostwach świata na krótkim basenie, z którego Polacy wrócili bez choćby jednego medalu.
Ankieta o Sport.pl - prosimy poświęć kilka minut na jej wypełnienie »

Słomiński na pytanie, co by zrobił gdyby znów został głównym trenerem kadry, odpowiedział że po pierwsze by tę kadrę stworzył, gdyż istnieje ona tylko na papierze. - W praktyce nie istnieje coś takiego jak reprezentacja. Każdy zawodnik ma swojego trenera. Każdy trener sam ustala z prezesem kalendarz startów, obozów, koszty przygotowań - powiedział szkoleniowiec.

- Zawodnicy nawet nie czują, że są w kadrze. Jak jadą na obóz, to jest to dla nich po prostu kolejny klubowy wyjazd. Nie ma więc mobilizacji, nie ma więc nobilitacji, orzełek niewiele albo nic nie znaczy. Kiedyś jak zawodnik dostawał powołanie na zgrupowanie, to nawet jeśli nie miał szans na wyjazd na mistrzostwa, trenował dwa razy ciężkiej. Kadra była kołem zamachowym polskiego pływania - dodał Słomiński.

Trener komentuje także nieudany występ na niedawno zakończonych mistrzostwach świata na krótkim basenie, z których Polacy nie przywieźli żadnego medalu. - Ja bym tego katastrofą nie nazywał, ale kryzys jest. Pewnie gdyby Paweł (Korzeniowski - przyp.) przywiózł z Dubaju złoty medal, ocena tych mistrzostw nie byłaby aż taka krytyczna.

Zdaniem Słomińskiego Korzeniowski mógł spokojnie przywieźć krążek z azjatyckich mistrzostw: - Brak awansu do finału to wypadek przy pracy. "Korzeń" zawsze kombinuje w eliminacjach. Pływa tak, by awansować jak najmniejszym nakładem sił. Kilka razy był już bliski odpadnięcia, ale zawsze mu się udawało. Tym razem przesadził. Będzie miał nauczkę na przyszłość. Czasami warto popłynąć pół sekundy szybciej, by potem się nie martwić.

Więcej o mistrzostwach w Dubaju - trzy "złota" Lochtego »


Więcej o: