Pływackie ME. Korzeniowski: Moim założeniem było złamanie granicy 1:55:00

W czwartek Paweł Korzeniowski zdobył złoty medal mistrzostwa Europy stylem motylkowym na dystansie 200 m. Zapraszamy do lektury wywiadu ze świeżo upieczonym mistrzem.
Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł. »

Zaczynając ze mną rozmowę Paweł mi powiedział, że chyba długo nie zaśnie bo jeszcze emocje nie opadły. Świadczy to tylko o tym, że nie popada w rutynę o czym też swiadczy to, co powiedział poniżej. Rozmowa z Pawłem - naszym Mistrzem Europy odbyła się dosłownie tuż po tym, jak wrócił z basenu do hotelu. Zdążył tylko odbyć codzienną obowiązkową odprawę ekipy i przyszedł, aby podzielić się wrażeniami

Witaj. Zanim rozpoczniemy, to chciałbym Ci złożyć gratulacje za ten wyścig oraz za zdobycie trzeciego z rzędu tytułu Mistrza Europy na 200 delfinem.

P: Dziękuję.

Czy podczas samego wyścigu miałeś jakiś moment zwątpienia, bo z mojego punktu widzenia kontrolowałeś przebieg rywalizacji od samego początku do szczęśliwego końca?

P: Jeśli chodzi o zwątpienie, to nigdy nie dopuszczam do takich myśli, gdyż kiedy zawodnik zwątpi to się w zasadzie poddaje, a ja raczej walczę do końca. Jedynym zaskoczeniem dla mnie był Nikolai Skvortsov, który w szatni mi mówił że się źle czuje i boli go głowa, że nie ma czucia wody. Jednak za bardzo nie uwierzyłem w to, co mówił bo jednak pływa to 200 delfinem i to na bardzo dobrym poziomie. Widać to było w tym wyścigu, gdzie zaczął bardzo mocno i do 150 metra się trzymał i ostatni nawrót praktycznie razem zrobiliśmy, ale jednak na ostatnich metrach to on "umierał", ja wytrzymałem wyścig dużo lepiej.

Czas, jaki popłynąłeś - 1,55,00 jest w tej chwili drugim wynikiem na świecie - lepszym od osiąganych w tym roku przez Michaela Phelpsa?

P: Tak, ale myślę że niedługo gdyż za dwa tygodnie odbywają się Igrzyska PanPac gdzie będą startować najlepsi Azjaci, Australijczycy i Amerykanie, więc myślę że tam Michael popłynie zdecydowanie szybciej niż na Mistrzostwach Stanów. Tam będzie po prostu czołówka światowa, jeśli chodzi o 200 motylkiem i zobaczymy, co oni tam pokażą.

Twój dzisiejszy wynik (1:55,00) jest niewiele gorszy od Twojego Rekordu Europy z 2008 z Eindhoven - zaznaczyć należy, że wtedy płynąłeś jednak w pełnym kostiumie, co sądzisz o zmianach które wprowadziła FINA?

P: Moim założeniem tutaj było złamanie granicy 1:55,00 - fajnie byłoby zobaczyć wynik 1:54,99 (śmiech), ale myślę że następnym razem się uda. A co do zmian - no cóż - w samych szortach pływa się zupełnie inaczej i nie ma tej wyporności, jak choćby w kostiumach poprzedniej generacji, nie mówiąc o strojach hi-tec. Jak można zauważyć, dziewczyny najmniej straciły na tej zmianie, bo dla nich różnica w strojach polega że tylko łydki są odsłonięte, więc pływają podobnie jak przed 2008 rokiem, choć Lacourt na 50 i 100 grzbietem pokazał, że naprawdę się da szybko pływać teraz, ale dodać należy że panuje opinia, że w stylu grzbietowym kostiumy najmniej pomagały - ze względu że nie były konstruowane pod pływanie tym stylem - stąd większość grzbiecistów pływała i tak tylko w spodniach.

Zgadza się, ale w grzbiecie w ogóle są najmniejsze różnice w czasach ery strojów hi-tec a obecnymi

P: Wyniki, które popłynął Lacourt są naprawdę imponujące. Dzisiaj niewiele brakowało do rekordu świata, ale jutro (200 grzbiet) może się postara

Oglądając Twój wczorajszy półfinał miałem wrażenie, że coś jest nie tak jednak z Twoimi nawrotami i nawet o tym napisałem w felietonie na plywacy.com. Natomiast dzisiaj wcale nie ustępowałeś na nawrotach Nikolaiowi, a więc jednak praca dała efekty

P: Nikolai mi mówił, że nie lubi długiego basenu bo nie może wykorzystywać pracy nóg tak, jakby chciał - tak jak to robi na krótkim basenie. Moje nawroty są trochę lepsze, ale nadal muszę nad nimi pracować. Nie mam jeszcze takiej pewności siebie - przez wiele lat nawroty były moją pięta achillesową - wiele na nich traciłem. Teraz, gdy płynę obok lepszego pod tym względem zawodnika to rodzi mi się myśl - czy mam nadal płynąć na tych nogach, czy też może więcej zyskam na wypłynięciu nad powierzchnię. Jeszcze nad tym pracuję - na 100 delfinem postaram się zrobić taki nawrót, jaki trenowałem do tej pory i jaki chcę robić płynąc na 200 - postawię wszystko na jedną kartę w wyścigu na 100.

Kolejną rzeczą, jaką powiedziałeś bezpośrednio po wyścigu było to, że w tym roku całkowicie się skupiłeś na 200 delfinem, ale w przyszłym planujesz startować na 1500 dowolnym

P: Tak. To jest decyzja moja i trenera, aby pływać dłuższy dystans w celu wypracowania bazy pod inne dystanse - przede wszystkim 200 delfinem, bo ten dystans też będę pływał gdyż jest to moja koronna konkurencja, ale również będę startował na 400, 800 czy 1500 kraulem

Czyli powrót, nomen-omen do korzeni?

P: Można tak powiedzieć - zaczynałem od pływania 800 czy 1500 metrów, delfinem również pływałem, ale lepszym stylem u mnie był kraul. Zobaczymy jak to będzie. Na treningach w przyszłym roku bardziej skupimy się na pływaniu pod te dłuższe dystanse niż pod 200 delfinem.

Więcej przeczytasz na Pływacy.com