Pływanie. Mistrzostwa Europy. Eliminacje, dzień 2

Po poniedziałkowych rozczarowaniach związanych ze startami polskich reprezentantów, wtorek na pływalni w Budapeszcie przyniósł nam więcej optymizmu. W wieczornym finale o medal na 200 metrów stylem grzbietowym będzie walczyła Alicja Tchórz. Kilku reprezentantów naszego kraju zbliżyło się do rekordów Polski i również wystaruje w kolejnych fazach zawodów...
200m dowolnym mężczyzn

Na listach startowych zabrakło jednego z najlepszych zawodników na świecie na tym dystansie, wczorajszego złotego medalisty na 400 metrów, Yannicka Agnela. Powód? Nie wypełnił normy założonej na eliminacje mistrzostw Francji To dobra wieść dla Paula Biedermanna.

Danil Izotov osiągnął najlepszy czas eliminacji 200 metrów stylem dowolnym (1:47,33). Paul Biedermann popłynął bardzo oszczędnie, zajął w eliminacjach szóste miejsce, z czasem 1:48,30. Prawdopodobnie w wieczornych półfinałach zobaczymy lepsze rezultaty. Niesamowicie na tych mistrzostwach pływają Rosjanie. Pierwsze miejsce Izotova, trzecie Lobintseva i siódme Sukhorukova. Niestety reguły zawodów są bezwzględne. Do następnych rund mogą awansować tylko dwaj reprezentanci jednego kraju.

Paweł Rurak niestety nie zaimponował. 1:51,22 wystarczyło jedynie do zajęcia 25 miejsca. Tym samym Polak odpadł z rywalizacji.

100m klasycznym kobiet

Rywalizację w eliminacjach konkurencji 100 metrów stylem klasycznym kobiet wygrała Dunka Rikke Moeller Pedersen (1:07,78), przed rekordzistką Europy, Yulią Efimovą (1:07,96). Do półfinału niestety nie zakwalifikowały się Polki Paulina Zachoszcz była 20ta z czasem 1:10,77, Agnieszka Ostrowska dopiero 29ta (1:11,81).

200m stylem zmiennym mężczyzn

Pierwsza piątka światowych tabel to James Goddard i czterech Amerykanów. Goddard z powodu grypy wycofał się z Mistrzostw Europy. Kto go zastąpi?

Eliminacje zdecydowanie i na wielkim luzie wygrał najlepszy zawodnik gospodarzy, Laszlo Cseh, od lat najlepszy europejski zmiennista. Czas Cseha- 1:58,76. Dobra wiadomość dla Pawła Korzeniowskiego i Marcina Cieślaka. Cseh postanowił nie startować na dystansie 200 metrów stylem motylkowym, więc Polakom ubywa jednego wybitnego rywala.

Całkiem dobrze poradził sobie Marcin Tarczyński, który z 11 czasem (2:01,25) awansował do półfinału. Czas Tarczyńskiego jest niewiele gorszy od rekordu Polski Łukasza Wójta (2:00,32). Półfinał zapowiada się pasjonująco.

Sztuka awansu do dalszej rywalizacji nie powiodła się Jakubowi Jasińskiemu, który zajął 18te miejsce. Do awansu zabrakło mu 0,04 sekundy. Czas Jasińskiego- 2:02,79.

Fatalnie popłynął Mateusz Matczak, którego nominacja na mistrzostwa Europy wzbudzała największe kontrowersje (bardzo słabe rezultaty podczas mistrzostw Polski w Gliwicach). Czas Mateusza- 2:06,71, był 31wszym. Gorzej popłynęło tylko trzech zawodników

100m dowolnym kobiet

Smutny dystans, ponieważ przez problemy zdrowotne nie mogą wystartować dwie najlepsze zawodniczki- rekordzistka świata Britte Steffen, oraz liderka tegorocznych tabel, Holenderka Ranomi Kromowidjojo.

Rewelacyjnie popłynęła Katarzyna Wilk. 55,21 to jej rekord życiowy, gorszy od rekordu Polski Agaty Korc z Pekinu o jedyne 0,07 sekundy. Jest to 13ty rezultat porannych eliminacji i wieczorem Wilk pojawi się na starcie w półfinale z szansą na poprawę rezultatu. Będziemy świadkami pierwszego na tych mistrzostwach rekordy Polski?

Rewelacyjnie popłynęła Katarzyna Wilk. 55,21 to jej rekord życiowy, gorszy od rekordu Polski Agaty Korc z Pekinu o jedyne 0,07 sekundy. Jest to 13ty rezultat porannych eliminacji i wieczorem Wilk pojawi się na starcie w półfinale z szansą na poprawę rezultatu. Będziemy świadkami pierwszego na tych mistrzostwach rekordy Polski?

Eliminacje wygrała Białorusinka Alieksandra Herasimenia z czasem 53,13

1500m dowolnym mężczyzn

Pierwsza z konkurencji na tych Mistrzostwach Europy, z realnymi szansami medalowymi Polaków. Szczególnie liczymy na dobry wynik powracającego po chorobach i kontuzjach Mateusza Sawrymowicza. Pozostali Polacy również z szansami na awans.

W pierwszej serii wystartował Krzysztof Pielowski. Niestety zajął dopiero piąte miejsce z czasem gorszym od swojego rekordu życiowego o prawie cztery sekundy (15:28,29). Serię wygrał reprezentant Wysp Owczych, Pal Joensen (15:04,05).

W drugiej serii byliśmy świadkami bardzo ciekawej walki pomiędzy Mateuszem Sawrymowiczem i Przemysławem Stańczykiem. Polacy osiągnęli swoje najlpesze rezultaty w tym sezonie. Stańczyk- 15:08,54, Sawrymowicz- 15:09,50. Naszych reprezentatntów pogodził Francuz Sebastien Rouault (15:06,70).

W ostatniej serii zwyciężyli Włosi- Samuel Pizzetti (15:03,32), przed Federico Colbertaldo (15:08,83).

W finale konkurencji, który zostanie rozegrany w środę wystartuje dwóch Polaków. Przemysław Stańczyk zakwalifikował się do niego z czwartym rezultatem, Mateusz Sawrymowicz z szóstym!!!.

Maciej Hreniak (15:26,87) był trzynasty, Krzysztof Pielowski, piętnasty