Chelsea finalizuje pierwszy zimowy transfer. Szokująca kwota za obrońcę

Chelsea prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie pozyskania Benoiat Badiashile z AS Monaco - poinformował na Twitterze Fabrizio Romano. Władze londyńskiego klubu szykują ofertę opiewającą na około 40 milionów euro.

Bardzo słabo radzi sobie w tym sezonie zespół Chelsea. Na początku września ze stanowiskiem pierwszego trenera pożegnał się Thomas Tuchel, zastąpiony przez byłego szkoleniowca Brighton Grahama Pottera. Co prawda efekt "nowej miotły" początkowo podziałał na piłkarzy Chelsea, którzy nie przegrali meczu przez prawie dwa następne miesiące, ale ostatni okres był jednak ponownie poniżej oczekiwań, dlatego właściciele zwycięzcy ubiegłorocznej Ligi Mistrzów szukają już potencjalnych wzmocnień.

Zobacz wideo Kwiatkowski o pożegnaniu Michniewicza: Nie chcemy wchodzić w szczegóły

Benoit Badiashile na celowniku Chelsea. Zaawansowane rozmowy 

Jak poinformował na Twitterze Fabrizio Romano, Chelsea jest w trakcie zaawansowanych rozmów ze środkowym obrońcą AS Monaco Benoitem Badiashile. 21-latek według Transfermarktu wyceniany jest na 40 milionów euro i według dziennikarza taką właśnie kwotę przygotowują władze londyńskiego zespołu. Wcześniej zainteresowanie Francuzem deklarowały zespoły: Manchesteru United, Newcastle oraz Wolverhampton.

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Pomimo młodego wieku, Badiashile od kilku lat jest pierwszoplanową postacią drużyny z Księstwa Monako. W barwach miejscowego AS rozegrał łącznie 135 meczów, w których strzelił 6 goli. W tym sezonie ma za sobą 16 występów we wszystkich rozgrywkach. Jego drużyna zajmuje 6 miejsce w tabeli Ligue 1, natomiast w Lidze Europy awansowała do 1/16 finału, w której zmierzy się z Bayerem Leverkusen.

Obrońca ma już za sobą również debiut w narodowych barwach. We wrześniu wystąpił w dwóch meczach reprezentacji Francji podczas spotkań Ligi Narodów (2:0 z Austrią, 0:2 z Danią), rozgrywając dwa razy pełne 90 minut. Nie udało mu się jednak przekonać do siebie selekcjonera Didiera Deschampsa, który ostatecznie nie zabrał go na mistrzostwa świata w Katarze.

Więcej o:
Copyright © Agora SA