Barcelona rozważa drastyczne rozwiązanie ws. Ousmane'a Dembele

Pierwszym zimowym transferem FC Barcelony był Ferran Torres, którego sprowadzono z Manchesteru City. Hiszpańskie media poinformowały, że w międzyczasie pojawił się spory problem w sprawie Ousmane'a Dembele, z którym negocjacje w sprawie nowego kontraktu utknęły w martwym punkcie.

Od kilku miesięcy trwają rozmowy na temat przyszłości Ousmane'a Dembele, którego umowa z klubem wygasa wraz z końcem sezonu. Początkowo sporo wskazywało na to, że latem francuski skrzydłowy zmieni otoczenie, jednak z biegiem czasu zaczęto coraz częściej mówić o tym, że klub ze stolicy Katalonii przedstawi mu ofertę nowej umowy.

Zobacz wideo Eric Abidal pod wrażeniem Polaka. "On może być, tak jak Lewandowski, przykładem dla młodych piłkarzy"

Karol Świderski (z lewej) i Tymoteusz Puchacz.Niemcy brutalnie o Polaku. "To nie ma żadnego sensu". Koniec blisko

Brak porozumienia w sprawie kontraktu

Jak poinformował hiszpański dziennik "AS", Ousmane Dembele nie rozumie, dlaczego FC Barcelona "opowiada się za biedą" w swoich rozmowach na temat kontraktu i tłumaczy się brakiem środków na wynagrodzenie dla Francuza. Żądania Dembele są jednak bardzo wysokie - chce premii za podpis w kwocie 45 milionów i rocznej pensji w wysokości 30 milionów euro.

Klub ze stolicy Katalonii nie chce się zgodzić na te żądania, więc najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na ten moment jest odejście Dembele z Camp Nou. Jeśli faktycznie miałoby do tego dojść, Francuz zapewne zmieniłby otoczenie po wygaśnięciu jego kontraktu.

Agenci Dembele zaoferowali go Bayernowi

Media przekazały, że nie jest to jedyne wyjście z całej sytuacji. Całkiem prawdopodobne jest również to, że Dembele może spędzić najbliższe sześć miesięcy na trybunach lub nawet może otrzymać pozwolenie na odejście za darmo w styczniu. Wszystko po to, by nie zatruwał atmosfery w zespole.

Tomasz ĆwiąkałaYouTube wydał oświadczenie ws. filmiku Ćwiąkały o Sousie

Media najczęściej wspominają, że Dembele odejdzie jednak z klubu. Jego usługami zainteresowane są PSG i Juventus, ale jak poinformował "Bild" do akcji może również wkroczyć Bayern Monachium. Jego agenci ponoć zareklamowali Francuza mistrzom Niemiec, ale Hasan Salihamidzic i szefowie klubu sceptycznie do tego podchodzą z uwagi na charakter Francuza.

Więcej o: