Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Czy David Ospina może wygryźć Szczęsnego z bramki Arsenalu?

Od momentu gdy Wojciech Szczęsny wygryzł z bramki Arsenalu Manuela Almunię - a stało się to w sezonie 2010/11 - nie musiał bać się o miejsce w składzie. Łukasz Fabiański czy Vito Mannone nie byli w stanie poważnie mu zagrozić na dłużej. Ale to zmienia się właśnie teraz. Do Arsenalu przychodzi David Ospina. I siedzieć na ławce rezerwowych nie zamierza.

Łukasz GodlewskiŁukasz Godlewski Fot. Jacek Dymkowski Wybierz cytat Kazimierza Gorskiego na pomnik

Według angielskich mediów kluby osiągnęły już porozumienie co do kwoty odstępnego. Transfer ma zostać ogłoszony po powrocie bramkarza z wakacji w przyszłym tygodniu.

Ospina szerszej publiczności pokazał się podczas niedawnego mundialu. Należał do jednych z najlepszych bramkarzy tej imprezy. Kolumbia już w eliminacjach straciła najmniej bramek spośród wszystkich zespołów z Ameryki Południowej. Niemal w pojedynkę powstrzymał w wyjazdowym meczu Argentynę. Kolumbijczycy zremisowali 0:0, a on został graczem meczu. Na podstawowego bramkarza reprezentacji namaścił go sam Faryd Mondragon. - Kolumbia w Davidzie ma świetnego golkipera na lata. Jest bardzo zdyscyplinowany w bramce. To nowoczesny bramkarz, broniący strzały również w kluczowych momentach i świetnie skracający kąty. Lubię jego styl - powiedział.

Ale wcześniej nie mówiło się o nim zbyt wiele, gdyż grał "zaledwie" w OGC Nice. Do Francji przybył już w 2008 roku i został postawiony przed ciężkim zadaniem. Musiał zastąpić Hugo Llorisa, który odszedł do Olympique Lyon (dziś broni w Tottenhamie Hotspur). Zespół z Nicei w poprzednim sezonie zajął ostatnie bezpieczne miejsce we francuskiej Ligue 1 - siedemnaste, podczas gdy rok wcześniej do podium i gry w eliminacjach Ligi Mistrzów zabrakło im trzech punktów. W tym upadku trudno szukać winy Ospiny. Nice straciło mniej bramek niż niektóre zespoły z pierwszej dziesiątki, choć Kolumbijczyk opuścił aż dziewięć spotkań ligowych, głównie z powodu kontuzji.

Kosztuje zaledwie 4 miliony euro, gdyż za rok wygasa jego kontrakt z francuskim klubem. - Moim zdaniem David Ospina był jednym z ukrytych klejnotów Ligue 1 w ostatnich latach - mówi Sport.pl Jonathan Johnson, dziennikarz zajmujący się ligą francuską. - Ospina to świetny bramkarz i ma potencjał, by rozwinąć się jeszcze bardziej. By to uczynić, musiał zrobić kolejny krok i odejść do większego zespołu.

Arsenal interesował się nim już kilka lat temu, ale zdecydował się na jego kupno dopiero teraz. Dlaczego? - Wenger identyfikuje swoje cele bardzo wcześnie. Prawdopodobnie uznał, że liga, która niekoniecznie jest najpopularniejsza wśród scoutów, będzie dobra dla Ospiny pod względem piłkarskiej edukacji. Dodatkowo gra dla zespołu z ograniczonym potencjałem oznaczała, że będzie miał dużo pracy. Zbieranie doświadczenia w pierwszym zespole Nice było ważniejsze niż sprowadzanie go do Arsenalu w młodszym wieku. W Londynie ciężko byłoby mu regularnie grać, przez co nie rozwinąłby się tak jak przez te kilka lat.

"Szczęsny wyląduje na ławce"

Ale najważniejsze pytanie brzmi: czy Ospina jest w stanie przejąć od Polaka bluzę z numerem 1? - Pewnie nie stanie się podstawowym bramkarzem od razu, ale myślę, że z czasem odeśle Szczęsnego na ławkę. Czy jest lepszy niż Polak? To trudne pytanie, gdyż obaj są utalentowani. Ale moim zdaniem Ospina jest bardziej regularny, a to ważna cecha dla Wengera - mówi Johnson. - Kolumbijczyk bardzo dobrze broni strzały, ma świetny refleks i dobrze radzi sobie w powietrzu. Szczęsny czasem podejmuje dziwne decyzje, na przykład wychodzi daleko od bramki, ale Ospinie również to się przydarza. Może zdarzyć się, że szybko popełni jeden czy drugi błąd. Ale to nadal szeroko uzdolniony bramkarz i można na nim polegać bardziej niż na Szczęsnym, czym może wywalczyć sobie drogę do bramki do Arsenalu.

Ospina ma już 25 lat i ten transfer jest być może kluczowym momentem w jego karierze. Trudno podejrzewać, by godził się na taki transfer, gdyby miał wylądować na ławce. Tę opinię podziela Johnson. - Dołącza do Arsenalu, wiedząc, że ma spore szanse, by stać się pierwszym wyborem Wengera. Jest zbyt dobry, by siedzieć na ławce. Musi grać regularnie.

Ale to samo można powiedzieć o rok młodszym Szczęsnym. Być może Wenger pomyśli nad rotacją, jaką w minionym sezonie stosował Real Madryt? W lidze hiszpańskiej grał Diego Lopez, natomiast w rozgrywkach pucharowych występował Iker Casillas. Gdyby taka rotacja miała miejsce w Arsenalu, jeden z nich zagrałby w 38 meczach Premier League, a drugi mógłby bronić maksymalnie w 25 meczach - Arsenal musiałby awansować do finału Pucharu Anglii (nie policzono możliwych powtórek), ligi angielskiej oraz Ligi Mistrzów, co jest mało prawdopodobne. To dobre rozwiązanie, ale tylko na krótką metę. Wystarczy spojrzeć na sytuację w Realu - to jedynie odwlekanie trudnej decyzji w czasie. Bo żaden bramkarz z takimi umiejętnościami i w takim wieku jak Szczęsny i Ospina nie byłby zadowolony, gdyby podobne rozwiązanie zostało wprowadzone na stałe.

Pewne na razie jest tylko jedno. Szczęsny wreszcie ma poważnego konkurenta do gry, poczuje jego oddech na plecach. Jeśli ma się nadal rozwijać, to najlepsze rozwiązanie.

W Manchesterach się cieszą, a w innych klubach? Sprawdź co słychać u najlepszych po mundialu

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live

źródło: Okazje.info

Więcej o: