PZPN pozywa kibiców

Bezwzględny jest dla krytyków Polski Związek Piłki Nożnej. Kiedy nie udało mu się zablokować strony www.koniecpzpn.pl , pozwał do sądu jej inicjatorów i właścicieli serwera. Chce 80 tys. zł i przeprosin

To nie jest pozew przeciwko nam, osobom odpowiedzialnym za stronę, ale przeciwko ponad 300 tys. kibiców, którzy ją wsparli - komentuje ruch PZPN Sławomir Bajdas, prezes Stowarzyszenia Obrońców i Sympatyków dla Polskiej Piłki (S.O.S. dla Polskiej Piłki).

Wrzesień 2009, kończyły się eliminacje do mistrzostw świata w piłce nożnej 2010 w RPA. Polska przegrała 3:0 ze Słowenią. Reprezentacja straciła szanse na awans do mundialu, a prezes PZPN Grzegorz Lato ogłosił przed kamerami, że Leo Beenhakker nie jest już trenerem reprezentacji. Zrobił to, zanim porozmawiał z holenderskim szkoleniowcem.

- Żenujący występ reprezentacji, słabe wyniki polskich drużyn w pucharach europejskich, brak utalentowanej młodzieży - wylicza Sławomir Bajdas. - Odpowiedzialność za degrengoladę polskiej piłki spada na PZPN, dlatego grupa kibiców postanowiła zaprotestować w internecie przeciwko działaniom związku.

Tak powstała strona Koniecpzpn.pl. Przez pierwszy miesiąc do protestu przyłączyło się ponad 105 tys. internautów. Dziś jest ich trzy razy więcej.

Osoby skupione wokół portalu zarejestrowały w łódzkim sądzie S.O.S. dla Polskiej Piłki. Ich najgłośniejszą akcją było wezwanie do bojkotu spotkania Polski ze Słowacją w ostatnim meczu eliminacji mistrzostw świata. Akcja się powiodła - na Stadion Śląski, który mieści 50 tys. kibiców, przyszło ich ledwie kilka tysięcy.

O twórcach strony Koniecpzpn.pl głośno było też miesiąc później, w listopadzie, za sprawą akcji "Zapal światełko PZPN-owi". Kibice palili znicze pod siedzibami okręgowych związków piłki nożnej.

W grudniu PZPN spróbował rozprawić się z kibicami. Do łódzkiego sądu przesłał wniosek o zablokowanie strony. Sąd pierwszej instancji kazał witrynę zdjąć z sieci, ale druga instancja decyzję uchyliła.

Sławomir Bajdas komentował: "To pierwsza bramka w sądowym sporze działaczy z kibicami. Bramka dająca nadzieję na wygraną Dawida z Goliatem".

Ale PZPN nie odpuścił, skierował do sądu pozew związku przeciwko sześciu osobom: trojgu założycielom stowarzyszenia, jego prezesowi, do którego należy domena Koniecpzpn.pl, i właścicielom spółki, która wynajmuje serwer. Zarzuty są dwa - na stronie bezprawnie posługiwano się zastrzeżonym logo PZPN i publikowano opinie, które naruszają wizerunek i dobre imię związku.

- Dobra osobiste zostały naruszone już w nazwie strony, a także w publikacjach osób reprezentujących stowarzyszenie oraz w opiniach jego członków i sympatyków - twierdzi Agnieszka Olejkowska, rzeczniczka związku. - Wśród wpisów znalazły się treści obrażające PZPN. Znieważano i pomawiano także członków władz związku. Takie wypowiedzi nie były dozwoloną lub konstruktywną krytyką. To bezprawne, negatywne i całkowicie nieuzasadnione oceny działalności PZPN.

Związek domaga się, aby pozwani wpłacili łącznie 80 tys. zł na Reprezentację Polski Bezdomnych. Mają też na swój koszt opublikować na stronach PZPN i stowarzyszenia oświadczenie, w którym "wyrażą ubolewanie i przeprosiny". Olejkowska: - Nie chcemy pogrążyć pozwanych. Chcemy tylko, aby przyznali, że źle zrobili. Właściciel strony był poinformowany, że znajdują się na niej treści, które naruszają wizerunek PZPN. Jednak mimo upomnienia nie usunął wpisów.

Sławomir Bajdas dziwi się: - Kibice mają być odpowiedzialni za zły wizerunek związku? Przecież to odwracanie kota ogonem! Trzymając się tej logiki, należałoby pozwać wszystkie kluby, bo podobne opinie można usłyszeć na stadionach podczas meczów. Chcąc poprawić swój wizerunek, PZPN powinien zająć się naprawą polskiej piłki, a nie procesami z kibicami.

Pozwani tłumaczą, że nie są w stanie śledzić tysięcy wpisów na forum, które pojawiają się codziennie. - Taki odzew kibiców to efekt licznych afer korupcyjnych i innych nieprawidłowości w strukturach PZPN - uważa mecenas Anna Szczepaniak, która będzie reprezentować pozwanych. - Wypowiedzi na forum to wyraz uzasadnionej krytyki działalności związku, do której prawo ma każdy obywatel w demokratycznym państwie.

Początek procesu we wtorek przed Sądem Okręgowym w Łodzi.

Futbol ugodzony ZUS - em ?

Więcej o: