Miażdżące komentarze po wyborach prezesa PZPN. "Zero refleksji"

Cezary Kulesza został wybrany nowym prezesem PZPN. Komentatorzy piszą o "nokaucie", a na Marka Koźmińskiego spadła fala krytyki za przemówienie przed głosowaniem. "Zero refleksji o szkoleniu, wszystko cacy. To nie miało prawo się udać" - czytamy na Twitterze.

Na środę 18 sierpnia zaplanowane głosowanie na nowego prezesa PZPN. Kandydatami na to stanowisko byli Marek Koźmiński oraz Cezary Kulesza. Już kilka dni przed wyborami niemal pewne było zwycięzcą będzie działacz związany z Jagiellonią Białystok. Głosowanie okazało się formalnością, bo Kulesza wygrał z Koźmińskim w stosunku głosów 92:23 i będzie prezesem PZPN przez najbliższe cztery lata. 

Zobacz wideo Bitwa o fotel prezesa PZPN. "Jestem zniesmaczony unikaniem debaty"

Kulesza nowym prezesem PZPN. "To będzie kompletnie inna prezesura niż ta Zbigniewa Bońka"

"To będzie kompletnie inna prezesura niż ta Zbigniewa Bońka. Gorsza, lepsza? Nie wiem. Ale trzymam kciuki, bo łączy nas piłka" - napisał ekspert Canal + Wojciech Jagoda. 

"92:23. Nokaut! A parę miesięcy temu infuencerzy zapewniali, że jest "na styku" - skomentował wyniki wyborów komentator Polsatu Sport Cezary Kowalski.

Koźmiński skrytykowany za przemówienie: "Zero refleksji. To nie miało prawa się udać"

Podczas walnego zgromadzenia obaj kandydaci mieli szansę wygłosić przemówienie bezpośrednio przed głosowaniem. To one wzbudził najwięcej emocji. Według dziennikarzy gorzej w nich wypadł Marek Koźmiński, który skupił przede wszystkim się na krytykowaniu baronów, a nie przedstawieniu swojego planu działania na najbliższe cztery lata prezesury. 

Prezes PZPN Zbigniew Boniek podczas treningu przed meczem eliminacji Mistrzostw Świata: Polska - Armenia. Erywań, 4 października 2017Boniek wygłosił mowę pożegnalną. Znalazł największy problem polskiej piłki

"Bardzo złe przemówienie Koźmińskiego. Insynuacje, wietrzenie spisków, „zostałem tak zczekowany, że aż się żona zdziwiła", pół programu nie nakreślił, tylko raczej opowiadał jak trudno będzie miała nowa ekipa i jak bardzo się do tego nie nadaje. - skomentował Piotr Żelazny. "Prezentacja kandydatury Marka Koźmińskiego powinno być puszczane na zajęcia jak się swojej kandydatury nie powinno przedstawić" - dodał Kamil Rybikowski. 

Wtórował mu dziennikarza "Przeglądu Sportowego" Łukasz Olkowicz, który zwrócił także uwagę na fakt, że w słowach Koźmińskiego oraz Bońka nie było autorefleksji na temat błędów popełnionych w ostatnich ośmiu latach rządów. "Posłuchałem wystąpienia Zbigniewa Bońka, słucham Marka Koźmińskiego. Zero refleksji o szkoleniu, wszystko cacy. To nie miało prawo się udać" - napisał dziennikarza. 

"Szanuję Marka Koźmińskiego, bo to fajny gość, który zna się na piłce. Wywiady z nim to przyjemność. Tym bardziej dziwię się, że nikt nie sprawdził jego planu na przemówienie i nie powiedział mu, że to gorzkie żale, a nie porywający spicz, który ma przekonać do niego ludzi" - skomentował natomiast Sebastian Staszewski z Interii. 

Więcej o: