Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ekstraklasa. Kibole Śląska na celowniku

13 kiboli Śląska Wrocław zatrzymała poznańska policja. Wśród nich są poszukiwani listami gończymi, którzy chcieli wejść na stadion.

Piątkowa konfrontacja Lecha ze Śląskiem była meczem podwyższonego ryzyka. Każdy, kto chciał zobaczyć ją na żywo, musiał być znany z imienia i nazwiska. Dlatego policja już przed meczem wiedziała, że na stadion będzie próbowało wejść trzech wrocławskich kiboli poszukiwanych listami gończymi. - Wpadli na bramkach wejściowych podczas kontroli dokumentów - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Mężczyźni byli poszukiwani za dewastacje, przywłaszczenie mienia i poświadczenie nieprawdy.

W piątek policja zatrzymała jeszcze kilkunastu kiboli Śląska. Zaczęło się przed meczem od szarpaniny w pobliżu stadionu. Gdy policjanci dotarli na miejsce, kibole z Wrocławia wsiedli do samochodów i zaczęli uciekać. Złapano ich po krótkim pościgu. Świadkowie opowiadali potem o kilkunastu kibolach leżących na jezdni twarzami do ziemi. Okazało się, że są wśród nich dwaj mężczyźni ukrywający się przed prokuraturą.

Po meczu zatrzymano też trzech kiboli podejrzanych o dokonanie rozboju. Kilka godzin wcześniej w okolicy Stęszewa napadli kierowcę forda, który jechał z córkami na mecz. Kibole zajechali mu drogę, zmuszając do zatrzymania samochodu, po czym siłą zabrali mu koszulkę Lecha. Policja namierzyła samochód napastników pod stadionem i czekała na nich po meczu. Za kradzież koszulki, zakwalifikowaną przez prokuraturę jako rozbój, grozi im 12 lat więzienia.

Wracając z meczu, pięciu innych kiboli Śląska napadło na dwóch kibiców Lecha. Jeden został pobity. Na miejscu policja zatrzymała jednego z pięciu napastników. Pozostałych zatrzymano na blokadzie drogi w Kościanie.

Więcej o: