Argentyńczycy, jedni z głównych faworytów do końcowego triumfu w turnieju, w dotychczasowych spotkaniach grupy A zremisowali 1:1 z Chile i pokonali Urugwaj 1:0. Natomiast ich rywale pokonali Boliwię 3:1.
Zespół Lionela Scaloniego znów zdobył tylko jedną bramkę na tym turnieju. Znów jednak dała ona zwycięstwo. W dziesiątej minucie piękną asystą popisał się Angel Di Maria. Pomocnik PSG świetnie zagrał prostopadle w pole karne. Piłka minęła kilku obrońców i trafiła do Alejandro Gomeza, który tzw. podcinką pokonał bramkarza.
Potem Argentyńczycy nie byli w stanie podwyższyć prowadzenia. Nie pomógł im nawet Leo Messi, który potrafił świetnymi zwodami, ośmieszać rywali, zakładać im tzw. "siatki".
Messi wyrównał również rekord w liczbie występów w reprezentacji Argentyny. Zagrał w niej po raz 147. Tyle samo meczów miał pomocnik Javier Mascherano.
- Odnieśliśmy kolejne ważne zwycięstwo, by dalej iść do przodu. Jestem dumny, że mogłem tyle razy nosić biało-niebieskie barwy, tyle samo razy co mój przyjaciel Javier Mascherano. Bardzo go szanuję i podziwiam - napisał Messi na Twitterze.
W Argentynie po raz pierwszy od 18 listopada 2019 roku w wyjściowej jedenastce wyszedł Sergio Aguero. W 59. minucie zastąpił go Joaquin Correa.
W następnym meczu prowadząca w tabeli Argentyna zagra z Boliwią (29 czerwca o godz. 2). Natomiast Paragwaj 25 czerwca zmierzy się z Chile.