Turniej o miano najlepszej drużyny w Ameryce Południowej miał się odbyć pierwotnie rok temu w Kolumbii i Argentynie, a następnie rozgrywany co cztery lata, równolegle z mistrzostwami Europy. Z powodu koronawirusa przełożono go na rok 2021 i aż dwukrotnie dochodziło do zmiany gospodarza. Najpierw z tej roli wycofała się Kolumbia ze względu na protesty przeciwko prezydentowi Ivánowi Duque Márquezowi, następnie turniej odebrano także Argentynie przez bardzo złą sytuację epidemiczną w kraju. Mimo protestów samych Brazylijczyków, o których pisał na Sport.pl Paweł Wilkowicz, w tym piłkarzy, Copa America trafiło do Brazylii.
Turniej rozgrywany jest w nietypowym formacie. 10 zespołów z Ameryki Południowej podzielono na dwie grupy, z których aż po cztery zespoły po fazie grupowej trafią do ćwierćfinałów. Na inaugurację rozgrywek gospodarze i główny kandydat do tytułu, Brazylijczycy, zmierzyli się z Wenezuelą. I w normalnych okolicznościach drużyna Tite byłaby zdecydowanym faworytem tego starcia, a tym bardziej w sytuacji, gdy aż ośmiu zawodników Wenezueli tuż przed tym spotkaniem okazało się być zakażonymi koronawirusem.
W meczu rozgrywanym na Estadio Nacional w stolicy kraju Brasilii, o niespodziance nie mogło być mowy. Dominacja Brazylii była niepodważalna, a bramki wydawały się tylko kwestią czasu. Tak też było. Swoje szanse mieli Eder Militao czy Richarlison, aż wreszcie w 25. minucie gry po dobrze rozegranym rzucie rożnym piłka spadła przed bramkę pod nogi Marquinhosa, a ten nie miał problemów z umieszczeniem jej w wenezuelskiej bramce.
Do przerwy wynik już się nie zmienił, a mimo dobrych sytuacji Neymara, kolejne bramki padały już po godzinie gry. Pierwsza po rzucie karnym, gdy Yohan Fumana w nierozsądny sposób sfaulował w szesnastce Danilo, a jedenastkę pewnym strzałem na gola zamienił Neymar, zdobywając 67. gola w swoim 106. występie w narodowych barwach. Do legendarnego Pele, rekordzisty brazylijskiej kadry, brakuje mu już tylko dziesięciu trafień.
W samej końcówce gwiazdor PSG do gola dołożył asystę. W skutecznym kontrataku Brazylijczyków Neymar minął bramkarza Wenezueli, po czym spod linii końcowej dograł przed pustą bramkę do Gabriela Barbosy, a ustalił wynik spotkania na 3:0.
Niespodzianki nie było, bo być nie mogło. Brazylia pokonała na inaugurację Copa America Wenezuelę 3:0 i zrobiła krok w kierunku obrony tytułu mistrza Ameryki Południowej. W grupie A razem z Brazylią i Wenezuelą są także Ekwador, Peru i Kolumbia.