Ekstraklasa: Niedzielan w Ruchu? Jest taki pomysł

Działacze Ruchu Chorzów pracują nad pozyskaniem nowych piłkarzy. Ostatnio pojawił się temat sprowadzenia Andrzeja Niedzielana z Wisły Kraków. 30-letni napastnik, były reprezentant Polski, w ostatniej rundzie zagrał... osiem minut.

Piłkarze Ruchu zakończyli zgrupowanie w Wiśle i dostali dzień wolnego. Początkowo mieli trenować i w czwartek, ale plany się zmieniły. - Po konsultacji z trenerem Waldemarem Fornalikiem uznaliśmy, że dobrze będzie, żeby piłkarze trochę pomieszkali we własnych domach - uśmiecha się Mirosław Mosór, dyrektor klubu. Działacze i trenerzy wolnego jednak nie dostali. - Rozmawiamy i analizujemy, na których piłkarzy postawić - dodaje.

Znaki zapytania stoją m.in. przy nazwiskach Macieja Scherfchena, Ireneusza Adamskiego i Macieja Sadloka. Pojawił się też pomysł zakontraktowania Andrzeja Niedzielana z Wisły. Trenerzy krakowskiego klubu twierdzą, że to właśnie tego piłkarza obserwował dyrektor Mosór w niedawnym sparingu drużyny Młodej Ekstraklasy.

30-letni napastnik został przeniesiony do rezerw, bo nie zamierzał skorzystać z ofert transferowych. Niedzielan należy do najlepiej zarabiających zawodników Wisły. Rocznie dostaje ponad 200 tys. euro, a dodatkowe kwoty uzależnione są od tego, czy występuje w meczu. Krakowianie mają już jednak dość płacenia zawodnikowi, który nic nie wnosi do drużyny.

Kiedy Niedzialan przechodził do Wisły niewielu spodziewało się, że tak będzie wyglądać jego przygoda z "Białą Gwiazdą". W barwach Górnika i Groclinu błyskotliwy napastnik strzelał bramki jak na zawołanie. Zadebiutował w reprezentacji, a jego bramki w meczu z Węgrami zapewniły Polsce zwycięstwo 2:1.

Do holenderskiego Nijmegen odchodził jako gwiazda polskiej ligi i nadzieja reprezentacji. W Holandi miał dobry początek, ale kontuzje i słabsza forma spowodowały, że stracił miejsce w składzie. Dwa lata temu wrócił do Polski. Podpisał kontrakt z Wisłą. Znów jednak doznał kontuzji, po której już nie wrócił do dobrej formy. W ostatniej rundzie zagrał zaledwie... osiem minut.

Wisła żegna Niedzielana - czytaj tutaj ?