Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłka nożna. Smolarek: nie ma mowy o rozwiązaniu umowy

PRZEGLĄD PRASY - To chyba żart primaaprilisowy? Widziałem to w internecie i sam się zdziwiłem. Nie ma mowy o rozwiązaniu umowy ze mną. Nie dostałem żadnego sygnału, że mnie już nie chcą - mówi Euzebiusz Smolarek o napiętej sytuacji w Kavali w piątkowym "Przeglądzie Sportowym"

W Kavali wrze. W lidze greckiej klub zajmuje szóste miejsce i nie ma już szans na awans do europejskich pucharów. Kavala odpadła też z Pucharu Grecji po porażce z Arisem (1:3 i 1:1). Wściekły prezes przeprowadza prawdziwą rewolucję. Zwolnił trenera Aada de Mosa, kolejnego dnia wyrzucił dwóch bałkańskich piłkarzy. Następnym krokiem miało być, według greckiej prasy, pozbycie się Polaków (oprócz Smolarka w Kavali gra też Łukasz Sosin).

- To chyba żart primaaprilisowy? Widziałem to w internecie i sam się zdziwiłem. Nie ma mowy o rozwiązaniu umowy ze mną. Nie dostałem żadnego sygnału, że mnie już nie chcą - dementuje jednak owe plotki Smolarek.

- Wiem, że zwolnili trenera, który nie widział mnie w składzie na następny sezon. Ale...cóż, teraz już go nie ma. A prezes nie mówił mi i Łukaszowi w szatni, że mamy być następni. Jak będzie coś do nas miał, to z nami porozmawia - dodaje Ebi.

Smolarek nie ukrywa radości ze zwolnienia de Mosa. - Miałem z nim mały konflikt. Ale jak mogłem nie mieć, skoro dwa tygodnie po moich dwóch golach z Panathinaikosem zmienił mnie w 38. minucie? I to tuż po strzelonym golu? - pyta retorycznie Polak.

Natomiast greccy dziennikarze inaczej postrzegają sytuację obu Polaków. - Szanse Sosina na zostanie w klubie oceniam na 10 procent, Smolarka na 30 - stwierdza Theodoros Tsoutsos, dziennikarz "Exedry".

Jestem w słabej formie - przyznaje Paweł Brożek ?

Więcej o: