Po złośliwym geście Smolarek dostaje ostatnie ostrzeżenie

PRZEGLĄD PRASY: Leo Beenhakker rozważa czy jest sens powoływania do kadry piłkarza, który otwarcie krytykuje jego decyzje - donosi "Dziennik"

Beenhakker oglądał jak Boruc wygrywał

Chodzi o słynny już "młynek", który Smolarek pokazał w kierunku Beenhakkera po zdobyciu gola w meczu z San Marino. - Leo przeprowadził z Ebim dyscyplinującą rozmowę. Nawet trudno nazwać to rozmową, to była przemowa. Wytłumaczył mu, że jeżeli jeszcze raz zrobi coś podobnego, to niech się nie spodziewa gry w kolejnych meczach reprezentacji - opowiada gazecie osoba związana z kadrą.

- Na zgrupowaniach kadry Ebi jest coraz bardziej pochmurny. Dziennikarze narzekają, że nie chce udzielać wywiadów, ale on z kolegami tez niewiele rozmawia. Wiele czasu spędzał samotnie w pokoju, nawet wtedy gdy trener ogłasza czas wolny i piłkarze mogli opuszczać hotel - donosi tajemniczy informator "Dziennika".

Beenhakker zrobił krzywdę polskiej piłce