Smuda ma niespodziewaną radę dla Lewandowskiego. Jaśniej się nie da

W tym sezonie forma Roberta Lewandowskiego jest daleka od ideału. W związku z tym w przestrzeni publicznej pojawiły się plotki o możliwym rozstaniu Polaka z FC Barceloną. Teraz głos w sprawie zabrał były selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda, który wcielił się w rolę doradcy doświadczonego napastnika. Nawiązał także do wypowiedzi Jana Tomaszewskiego.

25 meczów, 12 goli, pięć asyst - to dorobek Roberta Lewandowskiego w trwającym sezonie we wszystkich rozgrywkach. W ostatnich miesiącach kapitan reprezentacji Polski nie przypomina zawodnika, który rządził na boiskach w Europie. Napastnik Barcelony przyzwyczaił do znacznie lepszej skuteczności. W związku z tym Polak coraz częściej krytykowany jest przez media, choć pojawiają się także głosy o nadchodzącym rozstaniu 35-latka z ekipą Xaviego Hernandeza.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Na początku stycznia Jan Tomaszewski w rozmowie z "Super Expressem" zasugerował, że przenosiny Lewandowskiego w zimowym oknie transferowym do innego klubu pomogłyby mu w odzyskaniu pewności siebie. - Widać, że Robert jest w dołku. Potrzebuje oddechu. Jestem przekonany, że jeśli Robert zmieni barwy klubowe i zagra tak jak Cristiano Ronaldo w Arabii Saudyjskiej, to będzie innym zawodnikiem w drużynie narodowej - mówił legendarny bramkarz.

Franciszek Smuda doradza Lewandowskiemu. "Nie powinien nawet myśleć o zmianie klubu"

Z takim stwierdzeniem nie zgadza się były selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda. - Przecież Tomaszewski to bramkarz, a wie pan, co mówią bramkarze (śmiech). Robert nie powinien nawet myśleć o zmianie klubu. Znam go i wiem, że to silny chłopak. Jestem przekonany, że ten cały ciężar, związany również z krytyką, udźwignie na swoich plecach - powiedział na łamach "Super Expressu".

Mimo słabszej dyspozycji Polaka Smuda stanął w obronie Lewandowskiego. - Zawsze będę go bronił. Nie uważam, żeby nie dawał niczego Barcelonie. Bramki i asysty są bardzo ważne dla drużyny. W Borussii i Bayernie miał kolegów, którzy mocno go "karmili" podaniami, a on korzystał i strzelał gole. Tak samo było w reprezentacji, a teraz tej karmy ma mniej. Będzie miał jeszcze dobre chwile w karierze - zakończył.

Robert Lewandowski kolejną szansę na zdobycie bramek będzie miał już w najbliższy czwartek. Tego dnia o godzinie 19:30 FC Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Unionistas w 1/8 finału Pucharu Króla.

Drużyna Xaviego po 19. kolejkach LaLigi zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem 41 punktów i traci aż osiem punktów do liderującej Girony, która rozegrała o jedno spotkanie więcej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.