Zawieszony Świerczok wydał oświadczenie. "Podejmę wszelkie możliwe kroki"

Jakub Świerczok, który jest podejrzany o stosowanie dopingu, wydał oświadczenie w mediach społecznościowych i zaprzeczył w nim, że brał zakazane substancje. - Oświadczam, iż nigdy nie stosowałem jakichkolwiek niedozwolonych środków dopingujących - napisał piłkarz na Instagramie.

W piątek rano media obiegła informacja o decyzji Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej o zawieszeniu Jakuba Świerczoka po tym, jak testy antydopingowe wskazały u niego wynik pozytywny. - Zawodnik, zgodnie z przepisami, poprosił o zbadanie próbki B. Dodano, że ma prawo podczas tego badania być ze swoim przedstawicielem. Termin będzie podany później - powiedział rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski. Wspomniane testy wykonano po meczu Azjatyckiej Ligi Mistrzów, gdzie jego Nagoya Grampus 17 października przegrała 0:3 z Pohang Steelers.

Zobacz wideo Maradona, Hamsik, a kiedyś Zieliński? "Może stać się symbolem Napoli" [REPORTAŻ]

Problemy z wykonaniem rzutu rożnego podczas meczu Mallorca - Celta VigoNatura przeciw piłkarzom. Niezwykłe obrazki z meczu ligi hiszpańskiej [WIDEO]

Nie podano, jaką zakazaną substancję miał wziąć Świerczok, ale wykryto ją podczas kontroli próbki "A". Na razie napastnik został zawieszony tymczasowo przez Azjatycką Federację Piłkarską, co oznacza, że nie będzie mógł brać udziału w żadnych oficjalnych spotkaniach.

Później głos w sprawie zabrał agent piłkarza, Jarosław Kołakowski na łamach sport.interia.pl. - Świerczok przechodził też badania antydopingowe po ostatnich mistrzostwach Europy i nigdy nie było żadnych zastrzeżeń. A było to krótko przed jego wyjazdem do Japonii. - W Japonii Kuba stosuje się do zaleceń klubu. Inaczej nie może, zresztą spoza klubu w zasadzie nikogo nie zna - dodał Jarosław Kołakowski.

Świerczok wydał świadczenie po wykryciu dopingu w próbce "A". "Nigdy nie stosowałem"

W końcu do całego zamieszania odniósł się sam Świerczok, który opublikował oświadczenie na swoim koncie w mediach społecznościowych. - Oświadczam, iż nigdy nie stosowałem jakichkolwiek niedozwolonych środków dopingujących - napisał na Instagramie.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

I dodał: - W trakcie mojej kariery wielokrotnie byłem poddawany kontrolom antydopingowym (w tym w trakcie EURO 2020 w czerwcu 2021 roku) i wszystkie dotychczasowe kontrole kończyły się wynikiem negatywnym. Jednocześnie deklaruję chęć pełnej współpracy ze stosownymi organami antydopingowymi i podejmę wszelkie możliwe kroki w celu wyjaśnienia niniejszej sprawy.

 

Antonio ConteUEFA podjęła decyzję! To koniec pucharów dla Tottenhamu!

Świerczok odejściu z Piasta Gliwice w lipcu 2021 roku i dołączeniu do japońskiego zespołu spisywał się całkiem dobrze. Dotychczas w 21 spotkaniach trafił do siatki 12 razy we wszystkich rozgrywkach. Napastnik ma na koncie sześć występów w reprezentacji Polski i jedną bramkę. Ostatni raz zagrał w kadrze biało-czerwonych na Euro 2020 ze Szwecją (2:3), kiedy wszedł z ławki rezerwowych na ostatnie 29 minut.

Obecny kontrakt Świerczoka z Nagoya Grampus obowiązuje do końca stycznia 2024 roku. Serwis transfermakt.de wycenia go na 3 mln euro.

"Sport.pl Live" - Nowy program Sport.pl startuje już w poniedziałek!

W poniedziałek, 13 grudnia o godz. 20:00 zadebiutuje nowy program wideo premium – "Sport.pl Live". Będzie go można oglądać co tydzień na stronach głównych Gazeta.pl i Sport.pl, a także na platformie YouTube i Twitchu Sport.pl. W pierwszym odcinku głównym tematem będzie forma polskich skoczków narciarskich i rewolucyjna zmiana w sprzęcie, z której korzystają już nasi rywale. Naszym gościem będzie m.in Apoloniusz Tajner (prezes PZN). Więcej informacji dostępne tutaj:

 
Więcej o: