53 gole w 44 meczach - to dorobek Roberta Lewandowskiego we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Dorobek, który wciąż może się powiększyć, ponieważ Bayern Monachium, w którym występuje polski napastnik, cały czas gra w Lidze Mistrzów. Dla większości kibiców i ekspertów taki dorobek dałby Lewandowskiemu Złotą Piłkę, gdyby ta była w tym roku przyznawana. Nie wszyscy uważają jednak, że kapitan reprezentacji Polski zasługuje na miejsce wśród najlepszych.
Lewandowskiego wśród najlepszych zawodników na świecie nie widzi Alan Brazil. Były reprezentant Szkocji w podcaście TalkSport, prowadzonym przez Jamiego Oharę, został poproszony o wskazanie piątki najlepszych graczy świata. - Piąty jest Kevin de Bruyne, czwarty Cristiano Ronaldo, trzeci Lionel Messi, drugi Virgil van Dijk, a pierwszy jest Kylian Mbappe - przyznał Brazil.
Ohara, zaskoczony wyborem swojego rozmówcy, przypomniał mu o istnieniu Lewandowskiego. Brazil odparł jednak krótko: "Jest za stary". Prowadzący przypomniał więc, że Polak niemal w pojedynkę rozprawił się z Chelsea w 1/8 finału Ligi Mistrzów. - A co mnie to obchodzi - uciął krótko Brazil.
Wybór 61-latka, a także tłumaczenie pominięcia Lewandowskiego jest dość kontrowersyjny i niezrozumiały. Ronaldo i Messi, których Szkot umieścił wyżej, są bowiem starsi od napastnika Bayernu Monachium.
Lewandowski swoją wyższość nad Messim w tym sezonie będzie mógł udowodnić już w piątek. Bayern w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zmierzy się bowiem z FC Barceloną. Początek spotkania o godz. 21:00.
Przeczytaj także: