Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Grzegorz Krychowiak wkroczył do akcji! Nakrzyczał na własnego trenera [WIDEO]

- Słyszałem, że niektórzy piłkarze w kadrze trochę się irytowali, że Krychowiak ciągle im podpowiada - pisał ostatnio na Twitterze Piotr Majchrzak ze Sport.pl. Krychowiak rzeczywiście pokrzykuje na boisku często. W miniony weekend przeszedł jednak samego siebie, bo nakrzyczał na... swojego trenera.

Była 15. minuta meczu Lokomotiwu Moskwa z Zenitem Sankt Petersburg (0:0). Jurij Semin, trener gości, bardzo nerwowo zareagował na jedną z decyzji sędziego. Długo kłócił się z arbitrami i stał przy linii bocznej.

Trener Lokomotiwu nie zgadzał się z żółtą kartką dla Benedikta Hoewedesa. Decyzji sędziego cofnąć jednak nie mógł, a tylko narażał się na karę i wyrzucenie na trybuny. Dlatego uspokajać próbował go m.in. jego asystent. Gdy jemu się nie powiodło, do akcji postanowił wkroczyć jeden z liderów Lokomotiwu, wspomniany wcześniej Grzegorz Krychowiak.

Polak podbiegł do linii i w zdecydowany sposób udzielił swojemu trenerowi reprymendy, po której popchnął go w kierunku ławki rezerwowych.

 

O ile Semin był zaskoczony zachowaniem swojego zawodnika, o tyle to zachowanie przyniosło efekty. 72-latek przestał protestować przy linii bocznej boiska i udał się na ławkę. Przynajmniej na jakiś czas - później znowu głośno narzekał na decyzje arbitra, za co ostatecznie został odesłany na trybuny. - Uważam, że sędzia się pospieszył. Nie powiedziałem mu nic niegrzecznego - skomentował po meczu doświadczony szkoleniowiec. - Arbiter mógł mi dać po prostu ostrzeżenie, zamiast mnie wyrzucać. Taka jest piłka nożna - jest dobra, gdy wywołuje emocje. A sędzia z jakiegoś powodu te emocje chciał zatrzymać - dodał.

Więcej o: