26- letni Ospina po znakomitej postawie w zeszłorocznych mistrzostwach świata przeszedł do Arsenalu z Nice za 3 miliony funtów. Na początku sezonu Kolumbijczyk miał problem ze zdrowiem, ale wskoczył do składu po tym, jak Szczęsny zagrał kilka słabszych spotkań, a klub ukarał go grzywną w wysokości 25 tysięcy funtów za palenie pod prysznicem po meczu.
Ospina spisuje się bardzo dobrze. W trzech kolejnych meczach Premier League nie puścił jeszcze bramki (kolejno: ze Stoke, Manchesterem City i Aston Villą).
- Ospina miał trochę czasu, żeby się zaadaptować, bo przyjechał tu kontuzjowany. W tym okresie widzieliśmy jego poświęcenie, skupienie i umiejętności - analizował Wenger. - W tej chwili walczy ze Szczęsnym o pozycję pierwszego bramkarza. Wojciech jest numerem jeden, ale ostatnio grał David. Czy może zachować miejsce w składzie na kolejne mecze? Dopiero o tym zadecydujemy. Nie zapominam też o Emiliano Martinezie, którego także cenię wysoko. Mamy trzech klasowych bramkarzy i trwa rywalizacja o miejsce w składzie - wyjaśnił.
Co się musi stać, by Szczęsny usiadł na ławkę na dłużej? Według francuskiego szkoleniowca wszystko jest w rękach Ospiny. - Musisz utrzymywać formę, by zachować miejsce w składzie. Zaadaptowanie się do gry w Anglii może być bardzo trudne. Do tego to chyba najbardziej specyficzna i trudna pozycja. Dlaczego? Bo toczy się na niej większa rywalizacja, jak w żadnym innym kraju, i to mi się podoba - analizował. - To ważny test dla bramkarza, bo trzeba być zaangażowanym, odważnym i nie zniechęcać się wyzwaniami. Pierwsze obserwacje Davida są pozytywne, ale to nie koniec. Każdy mecz jest dla niego ważny - zakończył Wenger.
W Sport.pl ruszamy z nowym cyklem "Sam na sam z Wilkowiczem". Ważne postaci sportu zmierzą się z pytaniami Pawła Wilkowicza. Pytaniami o sukcesy, ale i ich cenę, o kulisy, kontrowersje. W pierwszym odcinku - Krzysztof Hołowczyc. Premiera programu w czwartek 5 lutego na Sport.pl.
źródło: Okazje.info